Nieodpowiedzialne postępowanie 29-letniego mieszkańca Sokołowa Podlaskiego zakończyło się tragicznie. Kierowany przez niego vw passat wypadł z drogi i zatrzymał się na dachu. Kierowca zmarł na miejscu. Wszystko wskazuje na to, że był pijany i nie miał prawa jazdy.
1 sierpnia około godz. 7.30 Oficer Dyżurny sokołowskiej Policji otrzymał zgłoszenie o wypadku przy trasie Sokołów Podlaski-Kosów Lacki, w rejonie miejscowości Budy Kupientyńskie. O wypadku powiadomił go mieszkaniec Sokołowa, który, przejeżdżając przez Budy Kupientyńskie, zauważył leżący na dachu samochód. Obok niego stały dwie osoby - mężczyzna i kobieta.
Przybyłe na miejsce służby ratownicze stwierdziły zgon mężczyzny, znajdującego się w samochodzie, jak się okazało - właściciela tego auta i zarazem kierowcy. Pasażerowie z niegroźnymi obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala.
Według wstępnych ustaleń, vw passat jechał w kierunku Kosowa Lackiego. Z nieznanych przyczyn, po wyjechaniu z łuku drogi, kierowca stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu, z którego został wyrzucony. Po przekręceniu się o 180 stopni względem kierunku jazdy, zatrzymał się na dachu.
Niestety, od wszystkich osób, jadących vw passatem, była wyczuwalna wyraźna woń alkoholu. Została już pobrana krew na jego zawartość w organizmie.
tekst i zdjęcia Oficer Prasowy
KPP w Sokołowie Podlaskim
asp. szt. Sławomir Tomaszewski (opr. Ana)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!