Reklama

Okiem szefa projektu. Wracamy do tematu wyścigów kartingowych

Pomysł zorganizowania w Siedlcach zawodów kartingowych ulicami miasta wzbudził spore emocje. O komentarz poprosiliśmy organizatora wydarzenia.

O imprezie pisaliśmy tutaj: Kupić zatyczki do uszu? A może jednak podziwiać? Wyścig, jakiego w Polsce jeszcze nie było... - wiadomości Siedlce

Jak poinformował Patryk Jastrzębski, obecnie projekt znajduje się na etapie intensywnych przygotowań oraz rozmów z partnerami. Największym wyzwaniem pozostaje budżet przedsięwzięcia. – Organizacja 24-godzinnego wyścigu ulicznego w centrum miasta wymaga bardzo rozbudowanej infrastruktury oraz odpowiedniego zabezpieczenia wydarzenia. Dlatego aktywnie poszukujemy sponsorów i firm, które chciałyby stać się częścią tego projektu – wyjaśnia.

Reklama

Ambicją organizatorów jest stworzenie wydarzenia o wyjątkowej skali. – Wierzymy, że wspólnie z partnerami biznesowymi uda się stworzyć w Siedlcach wydarzenie, jakiego w europejskim kartingu jeszcze nie było – pierwszy 24-godzinny uliczny wyścig kartingowy, który ma szansę przyciągnąć zawodników i kibiców z całej Polski oraz z zagranicy – mówi Jastrzębski.

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii związanych z wyścigiem jest hałas.

– Mamy świadomość, że wyścig odbywa się w przestrzeni miejskiej i szczególnie w godzinach nocnych jest to aspekt wymagający odpowiedzialnego podejścia. Z tego względu planujemy zastosowanie rozwiązań ograniczających poziom hałasu, między innymi dodatkowych tłumików, które pozwolą zmniejszyć emisję dźwięku do możliwie najniższego poziomu – deklaruje.

Reklama

Podkreśla również, że celem wydarzenia jest nie tylko sportowa rywalizacja, ale także promocja miasta.

– Chcemy pokazać, że także średniej wielkości miasto może być miejscem wydarzenia motorsportowego o europejskiej skali. Tego typu impreza przyciąga zawodników, zespoły i kibiców z Polski oraz z zagranicy, co oznacza realne korzyści dla lokalnej gospodarki – skorzystają na tym hotele, restauracje, gastronomia oraz wiele lokalnych firm i usług – zaznacza.

W planach jest także profesjonalna transmisja telewizyjna i internetowa z wyścigu, dzięki której – jak podkreślają organizatorzy – Siedlce mogłyby być oglądane przez widzów w całej Polsce i poza jej granicami.

Reklama

– Wierzymy, że jeśli pierwsza edycja się powiedzie, wydarzenie może stać się rozpoznawalną marką Siedlec i stałym punktem w kalendarzu motorsportowym, z którego miasto będzie dumne przez wiele lat – podsumowuje Patryk Jastrzębski.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    . - niezalogowany 2026-03-06 12:30:36

    Trzymam kciuki za powodzenie imprezy, natomiast pozostało już tylko 155 dni do wydarzenia, a tak naprawdę nic nie wiemy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    taka prawda - niezalogowany 2026-03-06 12:34:01

    Z hałasem bym nie przesadzał - trasa wiedzie przez tereny poniekąd mniej zamieszkane (bloki wzdłuż 3 maja i Kilińskiego). Problemem będzie odcięcie 2 z 3 przejazdów przez tory w centrum miasta, dojazdu do stacji PKP i pętli autobusowej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Obserwator - niezalogowany 2026-03-06 16:40:16

    Mniej zamieszkany teren????? Bzdura. My mieszkańcy Kilińskiego i 3 Maja mamy dość nocnych przejazdów, my wiemy najlepiej co tu się dzieje!!!! Wyścig tak, ale inną trasą. Dlaczego Siedlce???? Nie było innego naiwnego????

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości