Chciałabym Państwu opowiedzieć pewną historię. A właściwie wiele historii, które połączone w jedną całość spróbują pokazać jak wygląda życie nas, Polaków, na emigracji w Dublinie.
Ponieważ jest to pierwsze, miejmy nadzieję, że nie ostatnie, nasze spotkanie, wypadałoby się przedstawić. Nazywam się Ola. Na emigracji jestem od 10 miesięcy. Od początku w Dublinie.
Można powiedzieć, że jestem w komfortowej sytuacji. Mieszkam tu z mężem. Dzieci nie mam. Przyjechałam na gotowe mieszkanie. Do tej pory nie przeprowadzałam się ani razu. Po angielsku dogaduję się bez problemów(większych), bo w końcu studiowałam ten język przez 3 lata - na Akademii Podlaskiej - gdzieżby indziej.
Za to zmieniałam pracę. Ale i tak miałam szczęście – pierwszą pracę znalazłam po niecałym tygodniu pobytu. Ekspedientka w sklepie, którego nazwa wymawiana po polsku kojarzy się jednoznacznie z męskim narządem płciowym. Nie był to może szczyt marzeń, ale zawsze.
Przynajmniej ominęły mnie myśli z gatunku: „Wydaję pieniądze, a na koncie nie przybywa. Co zrobię jak się skończą? Wstyd wracać do Polski bez niczego."
Z kolejną pracą było trochę gorzej – siedziałam w domu trzy tygodnie rozsyłając „cefałki" i modląc się żeby chociaż na rozmowę kwalifikacyjną ktoś mnie zaprosił. W końcu się udało, i jak zwykle w takich sytuacjach dopóki pracy nie było to nie było, a jak już się znalazła jedna, to i trzy następne. Tym razem wypadło na „call centre."
Teraz chwilowo(mam nadzieję) jestem bez pracy. Zdecydowałam się na kurs prowadzony przez tutejsze biuro pośrednictwa pracy(FAS). Uczę się na księgową. Ale kurs zbliża się już ku końcowi i znów siedzę i wysyłam „cefałki." I tak jak wszędzie – praca jest, jak ktoś ma 2 lata doświadczenia zdobytego w Irlandii. Nie upadam jednak na duchu.
I na tym skończyłabym pierwsze nasze spotkanie. Zapewniam, że kolejne nie będę już poświęcone mi. Jeżeli kogoś interesuje moja osoba, albo chciałby wiedzieć co ciekawego można zobaczyć w Dublinie i okolicach – zapraszam na bloga: www.mojepoddasze.blog.pl .
Tutaj, na łamach Tygodnika Siedleckiego, postaram się pokazać Państwu co my, Polacy, robimy na emigracji. Gdzie mieszkamy, jak pracujemy, gdzie spędzamy czas wolny. Co nas martwi. Co nam się tu podoba. Dlaczego nie lubimy tutejszej pogody. Co myślimy o Irlandczykach, a co oni o nas. I nie tylko.
Chętnie również przywitam wszelkie sugestie. Mój e-mail: [email protected]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!