Reklama

Pani Aniu, jest dawca!

Ania odezwała się po dwóch latach. Tych, w których ważyły się jej losy.

- Może mnie pan pamięta, a może nie. Dwa lata temu prosiłam o poinformowanie czytelników, że potrzebuję dawcy szpiku kostnego. Ukazała się publikacja „Silna jak tur”. O mnie i o mojej chorobie. Wtedy bardzo mi to pomogło. A co dzieje się dzisiaj? Jest dobrze.

Oczywiście, że pamiętam Anię, bo nieczęsto się zdarza, że od kogoś dosłownie emanuje tyle ciepła i serdeczności. Kiedy tylko weszła do redakcji, uśmiechnięta, od razu zrobiło się jaśniej. A przecież to wtedy młoda dziewczyna dowiedziała się, że jest chora na chłoniaka skóry.

Reklama

Dla 25-letniej wówczas Ani był to szok. Fatalną diagnozę usłyszała w momencie, kiedy wszystko zapowiadało się wspaniale: skończyła studia i zaczęła wymarzoną pracę jako fizykoterapeuta w siedleckiej przychodni. Zawsze chciała pomagać ludziom. Postęp choroby uniemożliwił jej jednak wykonywanie zawodu. Musiała odejść na rentę. Wierzyła jednak, że to tylko na jakiś czas. Tę wiarę było widać w jej oczach. Mówiły wyraźnie – jestem silna. Rezygnacja? Nie ze mną takie numery.

Także ja nabrałem pewności, że wszystko musi się udać, że Ania wyjdzie z choroby zwycięsko, że pokona nowotwór.

Reklama

Ania nie tylko walczyła o siebie. Zaczęła współpracę z fundacją DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych Polska. Gdy najtrudniejsze było dopiero przed nią, koncentrowała się na organizowaniu akcji rejestrowania potencjalnych dawców komórek macierzystych w: Skórcu, Kutuniu, Żeliszewie Podkościelnym.

- Wyszłam ze swoją chorobą do ludzi, żeby wiedzieli, że nowotwór to nie wyrok i żeby nie traktować go jak tabu.

25 maja minęły dwa lata od przeszczepu. Udanego. Właśnie opisała swoją historię na potrzeby fundacji DKMS.

Reklama

- Wszystko po to, aby wesprzeć tych, którzy są w podobnej sytuacji. I aby zachęcić do zostania dawcą szpiku, podzielenia się cząstką siebie. Tak wielu jest potrzebujących. Nie chodzi mi o chęć zaistnienia. Chodzi o to, żeby zwiększyć ludzką świadomość, że tak niewiele trzeba, by komuś pomóc.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości