Najpierw siedlecka Prokuratura Rejonowa umorzyła postępowanie w sprawie molestowania przez księdza 15-letniej Ewy, bo stwierdzono, że duchowny nie uczył jej religii i dlatego nie była od niego zależna. Dziewczyna miała skończone 15 lat, więc nie było mowy o pedofilii.
Prokuratura z jednej strony nie podważyła zeznań Ewy, a z drugiej stwierdziła, że dziewczyna miała „sama poddawać się czynnościom seksualnym”. Matka nastolatki zaskarżyła decyzję prokuratury do ministra sprawiedliwości. Minister ją poparł i nakazał jeszcze raz wszcząć postępowanie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!