Reklama

Podzielili się marzeniami i zwyciężyli!

​​​​​​​ W gościnnych murach Miejskiej Biblioteki Publicznej spotkaliśmy się z laureatami konkursu „Największy skarb Mazowsza, czyli dzieci o swojej przyszłości”. Rodzinna atmosfera i wzajemna życzliwość sprawiły, że o swoich marzeniach z dzieciństwa z łezką w oku oraz wypiekami na twarzy opowiedzieli nam także jurorzy konkursu. Chcecie dowiedzieć się, kim chciał zostać prezes „TS” albo o jakim zawodzie marzyła dyrektor siedleckiej Delegatury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego?

2 czerwca, dzięki gościnności Eweliny Raczyńskiej, dyrektor miejskiej książnicy w Siedlcach, mogliśmy zaprosić laureatów naszego konkursu na uroczyste rozstrzygnięcie połączone z wystawą prac konkursowych.

„Jakie piękne!” „Niesamowite”, „Co za pomysł!”- tak reagowali goście na widok wyeksponowanych, małych dzieł sztuki, które stworzyli uczestnicy konkursu. I faktycznie trudno było przejść obojętnie obok pięknie wykonanego terrarium, precyzyjnie wybudowanego sądu czy domku z prawdziwym oświetleniem. Zachwycały: ręka bokserska, lampa w salonie fryzjerskim wykonana na szydełku, kosmos widziany oczami przyszłego astronauty. A to tylko mały wycinek tego, co musieli ocenić jurorzy.

Reklama

Bo wybranie zwycięzców spośród prawie 260 uczestników to zadanie niezwykle trudne.

- Dziękuję każdemu z Was za wykonaną pracę, za serce, które włożyliście w to zadanie, za poświęcony czas. Wszyscy jesteście zwycięzcami, niezależnie od zajętego miejsca. Wasze marzenia przedstawione na rysunkach czy makietach są wspaniałe, pełne dziecięcego entuzjazmu, poczucia misji, są odzwierciedleniem Waszych pasji i młodzieńczych fascynacji. Życzę Wam, żeby się spełniły – powiedziała Dorota Prokurat dyrektor Delegatury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego w Siedlcach, która była jednym z jurorów. Jednocześnie zdradziła zebranym, że w dzieciństwie marzyła o wielu zawodach. Chciała być między innymi tancerką, projektantką mody, prawnikiem. Swoim marzeniem z dzieciństwa podzielił się także Paweł Świerczewski, prezes Tygodnika Siedleckiego, który bardzo chciał być... drwalem. A o czym marzą zwycięzcy naszego konkursu?

Reklama

Lena Mularczyk chce zostać terrarystką, bo kocha zwierzęta. Ma w domu ukochanego pupila – gekona Kropkę. - Od zawsze znosiła do domu ślimaki, dżdżownice, a nawet żaby. Kiedyś założyła hodowlę pająków i karmiła je muchami. Już zdążyłam się przyzwyczaić do małych niespodziewanych domowników. Cieszę się, że Lena ma pasję – mówi mama zwyciężczyni konkursu w kategorii szkół podstawowych.

Aleksandra Zasuwik, zdobywczyni drugiego miejsca jest niezwykle utalentowana manualnie, szydełkuje i robi to po mistrzowsku. Wszystkich obdarowuje breloczkami własnej roboty i czerpie z tego dużo radości. Z kolei zdobywcy trzeciego miejsca Tobiasz Wierzchowski i Wiktor Jasiński będą dbać o sprawiedliwość i bezpieczeństwo naszego kraju. Tobiasz zamierza zostać sędzią, a Wiktor pilotem gaśniczego helikoptera. Czy te marzenia pokrywają się z marzeniami ich rodziców?

Reklama

- Zdecydowanie nie – powiedzieli zgodnie tata Wiktora i mama Tobiasza. - Ale nie wywieramy presji, żeby poszli w nasze ślady. Niech wybiorą swoją drogę i będą szczęśliwi - dodali rodzice.

Młodsi laureaci z wielką radością odbierali dyplomy i nagrody. Aleksandra Ługowska kocha muzykę i planuje zostać skrzypaczką. Marysia Duma z kolei będzie fantastyczną, pełną pozytywnej energii panią weterynarz. Jej uśmiech jest rozbrajający. Od razu widać, że ma wielkie serce dla zwierząt i ludzi. Nikodem Grabowski natomiast z pełną determinacją i wiarą oznajmił, że będzie astronautą. Fascynuje go kosmos i praca w przestrzeni pozaziemskiej. Przymierzał już nawet skafander kosmiczny i trzeba przyznać, że jest mu w nim do twarzy.

Reklama

Oprócz nagród głównych przyznaliśmy wyróżnienia. Trafiły one do: Klary Borkowskiej, która marzy o zawodzie fryzjerki, Łucji Chomickiej, przyszłej tancerki, Zuzanny Malinowskiej, pani architekt, Alana Mężyńskiego, który jako prezes ZUS zadba o nasze emerytury, Klary Wojtuś utalentowanej muzyczki, Mikołaja Borkowskiego, fana robotów i robotyki, Antoniego Danielaka, weterana konkursów i uzdolnionego plastycznie (po mamie!) piłkarza i Kuby Cholewińskiego, który zainspirowany wujkiem – bokserem, sam trenuje tę dyscyplinę sportową i chciałby zostać zawodowcem w tej dziedzinie.

Reklama

Tyle różnych, fantastycznych marzeń, które kiełkują w sercach uczestników konkursu, dają nam nadzieję, a nawet pewność, że za kilkanaście lat na Mazowszu będą mieszkali naprawdę cudowni lekarze, odważni strażacy i policjanci, empatyczni leśnicy, nauczycielki z sercem na dłoni, wyjątkowi weterynarze, fryzjerki z fantazję, sumienni adwokaci, mistrzowie cukiernictwa, sportu, florystki czy bioinżynierowie. Czyż to nie jest wspaniałe?!

Zdjęcia Aga Król

Partnerem wydarzenia jest Samorząd Województwa Mazowieckiego.

Reklama

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/06/2026 13:18
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości