Jacek Wierzbicki - żywa encyklopedia siedleckiego rugby starcie MKS Pogoń Awenta Siedlce - Arka Gdynia uznał za najważniejszy mecz pierwszej rundy rozgrywek Ekstraligi Rugby. Brak wygranych z Orkanem Sochaczew i Ogniwem Sopot spowodował, że w starciu z „Buldogami" Pogoń nie mogło sobie pozwolić na potknięcie.
Zmotywowani siedlczanie od pierwszego gwizdka sędziego narzucili swoje warunki gry. Byli nie do zatrzymania dla drużyny przyjezdnej, zdobywając przyłożenie za przyłożeniem. Dobrą skuteczność zachowywał też kopacz - Daniel Gdula.
Arka popełniała mnóstwo błędów, za darmo oddając piłkę gospodarzom. Dopiero przy wyniku 40:0 dla Pogoni, gdynianie zdołali pierwszy raz zapunktować. Przyłożenie zdobył Dawid Banaszek. Goście zaliczyli też udane podwyższenie, ustalając wynik pierwszej połowy na 40:7 dla Pogoni Siedlce.
Wydawało się, że po zmianie stron Arka będzie dążyć do wyrównania choć części strat. Nic z tych rzeczy. Siedlczanie w dalszym ciągu podwyższali swoje prowadzenie. Ekipa z Gdyni wyglądała na bezradną w starciu z agresywnymi gospodarzami. Pogoń, niczym buldożer, przejechała się po gdyńskich "Buldogach, ogrywając ich ostatecznie 71:7.
Siedlczanie odnieśli bardzo ważne zwycięstwo, które niestety oglądała garstka kibiców - w porównaniu z najważniejszymi spotkaniami poprzednich rozgrywek. Liczymy na kolejne wygrane i zdecydowanie lepszą frekwencję na siedleckich trybunach. Naprawdę warto wspierać naszą waleczną drużynę!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co tam oglądać Trampkarzy raz wygrają pięć przegrają, szkoda czasu i nerwów oraz kasy
A co tam oglądać Trampkarzy raz wygrają pięć przegrają, szkoda czasu i nerwów oraz kasy