Zabawna, ale i straszna - taka jest debiutancka powieść siedlczanki z urodzenia, Joanny Jodełki. „Polichromia”, bo taki jest tytuł książki, rozpoczyna się od morderstwa w willowej dzielnicy Poznania.
Nie wiadomo, jaki jest motyw zbrodni, bo zamordowany starszy człowiek od wielu lat żył samotnie, a jedyną jego pasją była sztuka. Na miejscu zbrodni znaleziono tajemnicze, łacińskie napisy. One wskazują, że morderstw będzie więcej. I rzeczywiście zabójca nie daje za wygraną...Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!