Pomnik „Ku pamięci żydowskich mieszkańców Mińska Mazowieckiego” wzniesiono ponad 4 lata temu. Odsłonięto go na świeżo odrestaurowanym Starym Rynku, w miejscu wskazanym przez projektanta placu. Była z tej okazji gala, były piękne mowy i deklaracje. W kolejnych latach, w rocznicę likwidacji mińskiego getta, przed pomnikiem składano wieńce i kwiaty.
I tylko radni poprzedniej kadencji nieustannie pytali burmistrza Grzesiaka: Czy pomnik powstał legalnie? Czy było pozwolenie na jego budowę? Burmistrz odsyłał zainteresowanych do starostwa, a pomiędzy władzami miasta, starostwa i gminy żydowskiej krążyły pisma. Jaki jest efekt tej wieloletniej wymiany korespondencji? Nakaz rozebrania pomnika.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!