Wizyta diakon Małgorzaty Gaś z parafii ewangelicko-augsburskiej Trójcy Świętej w Warszawie zbiegła się dziś z przygotowaniami do wyjazdu z Węgrowa diakonisy Anieli Kawulok.
Diakon Małgorzata Gaś przeczytała dziś fragment Ewangelii, wygłosiła kazanie, udzieliła Komunii Świętej oraz błogosławieństwa na zakończenie nabożeństwa.
- Nasza urocza parafia jest matką parafii warszawskiej - przypomniał, nie kryjąc dumy, proboszcz z Węgrowa, ks. Paweł Szwedo.
Przez 105 lat (od roku 1650, w którym Bogusława Radziwiłł założył w Węgrowie parafię ewangelicko-augsburską, aż do roku 1755, kiedy to zostały połączone parafie węgrowska i warszawska) parafia węgrowska miała prawo zwierzchnie nad warszawską. Można więc napisać, że dzięki wizycie diakon z Warszawy parafia "córka" odwiedziła dziś symbolicznie "matkę".
Siostra Aniela Kawulok była diakonisą w Węgrowie przez ponad 40 lat. Została tu oddelegowana przez Ewangelicki Diakonat Żeński "Eben-Ezer" do opieki nad osobami starszymi w Domu Opieki "Sarepta". Ponieważ zmarła ostatnia pensjonariuszka "Sarepty", siostra Aniela wraca do Dzięgielowa. Być może nie wszyscy wiedzą, że to właśnie w tej miejscowości mieści się największy w Kościele Ewangelicko-Augsburskim w Polsce dom opieki „Emaus”.
18 grudnia, po nabożeństwie, zaplanowano w Węgrowie parafialne spotkanie wigilijne. Siostra Aniela przyjedzie na nie już z Dzięgielowa.
- Mam nadzieję, że nie będzie to nabożeństwo pożegnalne i że siostra Aniela będzie często przyjeżdżała do Węgrowa. Zawsze będzie tu na nią czekał pokój. Jej pokój - powiedział ks. Paweł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!