– Albo przystosujemy firmę do nowych warunków, albo za parę lat PSS Społem w Siedlcach nie będzie. To brutalna prawda – mówi Marek Stępień, wiceprezes ds. handlu i produkcji. – To, co dzieje się teraz w spółdzielni, to program ratowania firmy. Musimy podejmować także niepopularne decyzje.
Mniej więcej od roku nastroje pracowników siedleckiej PSS Społem nie należą do najlepszych. Likwidacja poszczególnych placówek (w ich miejsce powstały sklepy sieci Biedronka) wywołała niepokój o przyszłość. Jaki będzie kierunek zmian? Ilu ludzi straci pracę? Czy zarząd podejmuje właściwe decyzje? Te pytania zadawano z początku cichym głosem. Dziś, gdy w firmie doszło do pierwszych kadrowych ruchów, emocje sięgnęły zenitu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!