Reklama

Rząd sprzyja dzikom, nie rolnikom!

- To, co rząd robi rolnikom, to sabotaż! Niech pan to koniecznie napisze, bo to szczera prawda!

Rolnicy z kilku wsi w gminie Mordy nie mają już sił, by walczyć o swoje. Ich gospodarstwa są dewastowane przez dziki. To istna plaga. Dziki sprawiły, że coraz więcej gospodarstw staje na krawędzi bankructwa. 

Ich właściciele twierdzą, że znikąd nie mogą liczyć na wsparcie. Z każdym rokiem ograniczają produkcję rolną. Pola i zadbane łąki przeznaczają na pastwiska. I to nie dlatego, że rolnikom raptem przestało się chcieć pracować i dbać o gospodarstwa, często ojcowizny.

Wszystko zryte

- Już dawno mówili, że Polskę na wschód od Wisły to najchętniej by zalesili, a z rolników zrobili eksponaty w skansenie – mówi rozgoryczony mieszkaniec gminy Mordy. - No bo kto o nas dba? Każdy polityk chce tylko, żeby głos na niego oddać, a potem o wsi zapomina. A tu, w naszym regionie, dzieje się chłopom wielka bieda. Moja gospodarka przez dziki upada. I u innych to samo. Wszystko zryte. Można powiedzieć, że z każdym rokiem jest gorzej, bo dziki się mnożą na potęgę.

Reklama

Wystarczy przejść parę kilometrów po polach i łąkach aby zobaczyć, że w skargach rolników nie ma wielkiej przesady. Uprawy są dewastowane przez dziki. Oczywiście, nie wszystkie rejony gminy Mordy cierpią z tego powodu w równym stopniu. Wiele zależy od tak zwanych okoliczności przyrody.

- Nie wiem dokładnie, jak jest gdzie indziej, ale w rejonie wsi Głuchów, Klimonty czy Wólka Soseńska to dramat - mówi pan Henryk, który prowadzi gospodarstwo w Głuchowie. – U mnie w tym roku dziki zryły jakieś 6-7 hektarów. I to nie tylko na łąkach czy pastwiskach, skopały też kawał lasu. I to poprzewracały ziemię na pół metra! Korzenie teraz są na wierzchu. Przy tych suszach, tylko patrzeć, jak osłabione drzewa zaczną usychać. A u mnie sosny grube, eleganckie. Kto mi potem za szkody zwróci? Za zboże odszkodowania dostać nie można, to co tu o drzewach mówić. Powiedzą, że korniki zjadły...

Reklama

Plaga dzików tak na dobre zaczęła się kilka lat temu. - Ryją nie tylko na łąkach, ale w zbożach drogi są porobione, takie całe autostrady – opowiada pan Henryk. – Co z tego, że zboże jest nie najgorsze, jak zostało w dużej części stratowane? Te dziki to już na podwórko wchodzą, pod domem ryją! - Na przykład kukurydzy to w ogóle nie ma co uprawiać. Po co? Żeby stołówkę darmową swoim kosztem dzikom robić? Ludzie ręce załamują. My się wykańczamy, a dziki mają się coraz lepiej...

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i e-wydaniu "TS" nr 36. (KUP TERAZ)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    XD - niezalogowany 2025-09-12 15:59:25

    To na pewno dziki? Nikt się za nie nie przebrał? Pewnie te lewackie wiatraki zdmuchują "dziki" w stronę gospodarstw.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    CANAU - niezalogowany 2025-09-12 16:35:38

    Czyli ten ASF coś słabo działa, ehh...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WWL - niezalogowany 2025-09-12 16:43:05

    W tym roku ani za sucho ani za mokro, urodziło się w sam raz czyli ani za dużo ani za mało, miliony ze złej łunii też płyną wielką rzeką. Więc w tym roku MILIONERZY ze WSI za łunijne pieniądze narzekają na dziki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości