Wejście Polski do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku było jednym z najważniejszych momentów dla polskiej wsi. Po 22 latach widać wyraźnie, jak bardzo zmieniło się rolnictwo – dziś jest nowoczesne, lepiej wyposażone i konkurencyjne w całej Europie.
Od wejścia Polski do Unii Europejskiej minęły 22 lata i trudno dziś nie zauważyć, jak bardzo zmieniła się polska wieś. To już nie jest obraz małych, często biednych gospodarstw i ciężkiej pracy bez większych perspektyw. Dziś coraz częściej to nowoczesne gospodarstwa, dobrze wyposażone, prowadzone przez ludzi, którzy myślą i działają jak przedsiębiorcy.
Choć na początku wiele osób obawiało się skutków wejścia do Unii, z perspektywy czasu widać wyraźnie, że był to przełom. Do polskiego rolnictwa trafiło około 466 miliardów złotych wsparcia. Same dopłaty bezpośrednie to ponad 286 miliardów złotych – pieniądze, które dla wielu gospodarstw stały się podstawą stabilności i pozwoliły planować rozwój.
– Dzięki tym środkom rolnicy mogli inwestować i rozwijać swoje gospodarstwa. To widać w całym kraju – mówi Iwona Pacholska, rzecznik prasowa ministerstwa rolnictwa.
Jednocześnie wielu rolników zwraca uwagę, że unijne wsparcie wiąże się także z licznymi wymogami i regulacjami, które trzeba spełniać. Dla części gospodarzy oznacza to dodatkowe obowiązki i formalności. Z jednej strony więc są realne pieniądze i możliwości rozwoju, z drugiej – zasady, do których trzeba się dostosować.
Efekty inwestycji widać jednak gołym okiem. W ciągu dwóch dekad rolnicy kupili blisko 900 tysięcy nowoczesnych maszyn – ciągników, kombajnów i sprzętu, który zastąpił wysłużone urządzenia sprzed lat. Wybudowano lub zmodernizowano ponad 23 tysiące budynków gospodarczych. Praca na roli stała się dzięki temu nie tylko bardziej wydajna, ale też bezpieczniejsza.
Zmieniły się też zarobki. Dochody rodzin rolniczych wzrosły około 2,5 raza. Dla wielu gospodarzy oznaczało to możliwość inwestowania, rozwoju i poprawy jakości życia. Wieś przestała być kojarzona wyłącznie z trudną codziennością – coraz częściej widać nowoczesne domy, zadbane obejścia i rozwijające się gospodarstwa.
Polskie rolnictwo stało się też silnym graczem na rynku międzynarodowym. Eksport żywności wzrósł aż dziesięciokrotnie. Dziś polskie produkty trafiają do wielu krajów i skutecznie konkurują z zagranicznymi.
Zmiany nie dotyczą tylko samych gospodarstw. Dzięki unijnym środkom powstało ponad 65 tysięcy kilometrów wodociągów i kanalizacji, wybudowano 8,4 tysiąca kilometrów dróg lokalnych, a ponad 18 tysięcy obiektów – takich jak świetlice czy biblioteki – zostało zmodernizowanych. Na wsi powstało też blisko 86 tysięcy miejsc pracy poza rolnictwem.
Coraz większą rolę odgrywają młodzi. Około 84 tysiące młodych rolników otrzymało wsparcie na start – łącznie ponad 7,7 miliarda złotych. Dziś mogą liczyć na jeszcze większe środki – premia na rozpoczęcie działalności sięga nawet 300 tysięcy złotych, czyli o 100 tysięcy więcej niż jeszcze niedawno.
Wbrew pojawiającym się dziś narzekaniom, fakty są jednoznaczne – polska wieś wykorzystała swoją szansę. Rolnik coraz częściej jest dziś nie tylko producentem, ale też menedżerem i przedsiębiorcą, który zarządza nowoczesnym gospodarstwem i działa na konkurencyjnym rynku. A czy rolnicy są zadowoleni? - niech się wypowiedzą...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Unia zniszczyła polskie rolnictwo. Tradycję , wygląd wsi to nie wszystko. Brak zwierząt na łąkach, długi, brak umiejętności wykonania prostych czynności przez pokolenie xyz czy jak tam zwał. Co wy wypisujecie? Małe gospodarstwa padły, a mleko z dużych nie zsiądzie się.Ekolodzy milczą że krowy w jednej pozycji stoją w oborach. Za to o pieskach i kotkach głośno.
Owszem dodatkowo polskie rolnictwo było ekologiczne a teraz tylko liczy sie masa i litry . Kiedyś krowa widziała słońce a teraz nawet rolnik niema czasu na nic . Uwiązany w długach . Artykuł z d.py . Cieszmy się że spożywamy mięso i mleko z farm mąke z niewiadomego żródła . Unia to tylko zło nabijanie kabzy bankom ale o to w tym wszystkim chodzi.
żeby nie unia to nadal orałbyś konikiem obornik furmanką wywoził na pole. Tego audi na podwórku też byś nie miał i mieszkań dla dzieci w blokach
propaganda dalej o tej niemieckiej łunii łże aż się kurzy, polecam lekturę, a w niej głównie dokumenty: A. Kowalczyk "Nazistowskie korzenie brukselskiej UE"
Tylko przez 20 lat od momentu wejścia Polski do UE w 2004 roku do 2024 roku, na polską wieś i rolnictwo trafiło łącznie około 78 miliardów euro. Środki te pochodziły głównie z funduszy Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), w tym dopłat bezpośrednich oraz środków na modernizację gospodarstw
Święta prawda!
Łunia bleeeeee ale srebrniki z łunii już cacy. Nie ma już polskich rolników - są rolnicy milionerzy za unijne pieniądze którzy dalej płacą 600 KRUSU kwartalnie.
O jakich ty srebrnikach pie...isz . To jest ochłap własnie po to dany żeby taki jeden z drugim jeszcze bardziej pluli na rolników. W 2001 roku sprzedawałem pszenicę po 75 zł gdzie ON kosztował 2zł . Bez unii ich dziadowych dopłat szeregu zakazów i nakazów. Żywność była zdrowsza rolnik utrzymał sie z 10ha a teraz na 100 niedaje sobie rady .
wwl ma tyle do powiedzenia o rolnictwie, co mu propaganda w tel-awizji powiedziała, już jemy syf z zachodu i z upa-iny, bo nie ma ochrony własnego rolnictwa, a będzie 100x gorzej
Jak zwykle ból dupy o KRUS a się zapytaj ile wynosi emerytura z krusu xD
Ile odłożyłeś w KRUS na tę emeryturę? Z budżetu państwa (czyli z pieniędzy podatników) do systemu KRUS przekazywane jest corocznie kilkanaście miliardów złotych (ok. 15-20 mld zł rocznie w ostatnich latach), aby zrównoważyć wypłaty świadczeń, bo w przeciwieństwie do systemu powszechnego (ZUS), gdzie składki są ściślej powiązane z wysokością emerytury, w KRUS istnieje wysoka dopłata, wynikająca ze specyfiki pracy w rolnictwie oraz niższych składek wpłacanych przez rolników.
Ja mam pytanie do rolników: czy jeśli nie chcecie pieniędzy z tej "niemieckiej łuni" to czy możecie z tych pieniędzy zrezygnować i robić co tylko wam się podoba - nie wiem sadzić palmy, hodować wielbłądy, czy co tam wam do głowy przyjdzie? Choć osobiście wątpię, żeby pisali tu rolnicy, którzy nie zauważają jak ich miejscowości się zmieniły in plus. Ale nawet ci małomiasteczkowi pisarze, co to im "łunia" zła - siądźcie do swych rodzinnych albumów i porównajcie - jak zmieniło się wasze otoczenie, domy, ulice, drogi, infrastruktura. Bo jak widzę, to jedyne co się nie zmieniło to wasza mentalność i złość na cały otaczający świat żeście biedni. A biedni ludzie są biedni, ponieważ podejmują złe decyzje.
Może i tak,z tym,że nie na pewno.
Jedyne co przyspieszyła unia Europejska to to że ze 100 gospodarstw we wsi zostało dziś 10 a za dziesięć lat z 10 zostanie 3. 30 lat temu Polska była eksporterem zywnosci a dziś podpisują umowy z Ukraina i Argentyna od taki to postep ale za to mamy butelkomaty i nakretki przy butelkach to może się to jakoś zbilansuje.
10/10 ! to wiele mówi o kondycji społeczeństwa polskiego w perspektywie zasypania polskości przez krótkotrwałe zabawy koralikami z Łuni. Znajdź na wsi mleko (prawdziwe, nie z marketu), jaja, mięso... sami mieszkańcy pozamiejscy przyznają to. wypierpol kłania się.
Unia zniszczyła polskie rolnictwo. Tradycję , wygląd wsi to nie wszystko. Brak zwierząt na łąkach, długi, brak umiejętności wykonania prostych czynności przez pokolenie xyz czy jak tam zwał. Co wy wypisujecie? Małe gospodarstwa padły, a mleko z dużych nie zsiądzie się.Ekolodzy milczą że krowy w jednej pozycji stoją w oborach. Za to o pieskach i kotkach głośno.
Owszem dodatkowo polskie rolnictwo było ekologiczne a teraz tylko liczy sie masa i litry . Kiedyś krowa widziała słońce a teraz nawet rolnik niema czasu na nic . Uwiązany w długach . Artykuł z d.py . Cieszmy się że spożywamy mięso i mleko z farm mąke z niewiadomego żródła . Unia to tylko zło nabijanie kabzy bankom ale o to w tym wszystkim chodzi.
żeby nie unia to nadal orałbyś konikiem obornik furmanką wywoził na pole. Tego audi na podwórku też byś nie miał i mieszkań dla dzieci w blokach