Od dziś w Archiwum Państwowym w Siedlcach oraz na jego e-stronie można oglądać wystawę "100 lat odrodzonego sądownictwa w Siedlcach". Opracował ją Witold Okniński - Sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie w stanie spoczynku, badacz i popularyzator wiedzy o siedleckim sądownictwie oraz - jak dziś określił pana Witolda jego szkolny kolega, prezydent Siedlec, Wojciech Kudelski - wybitny humanista i wybitny gaduła
1 września 1917 r. utworzono w Siedlcach Królewsko-Polski Sąd Okręgowy. Jego prezesem został adwokat warszawski, Karol Kozłowski. Oprócz niego Sąd składał się tylko z 4 sędziów: Wacława Beczkowicza, Józefa Słomczyńskiego, Wacława Raczyńskiego i Eugeniusza Stodolaka. Gościem honorowym dzisiejszego wernisażu był wnuk sędziego Wacława Raczyńskiego, Grzegorz.
O początkach siedleckiego sądownictwa traktowała zorganizowana 25 kwietnia 2006 r. w Archiwum Państwowym w Siedlcach sesja naukowa, poświęcona instytucjom sądowym regionu siedleckiego na tle polskich instytucji sądowych od schyłku XVIII do początku XX w.
- Dzisiaj prezentujemy na wystawie pewne rzeczy, które już Państwo znają, chociażby z książek o siedleckim sądownictwie, ale też pokazujemy nowości. Taką nowością jest np. tablica, poświęcona kobietom w sądownictwie siedleckim. Jak Państwo widzicie, obecny obraz sądownictwa to obraz kobiet. Może to przejaw sprawiedliwości dziejowej? Przypomnę, że kiedy to sądownictwo powstawało, to było ono typowo męskie - zaznaczył Witold Okniński.
Nowością są też tablice, poświęcone prokuratorom oraz osobom, które wywodzą się z okręgu siedleckiego, a mają ogromne zasługi dla sądownictwa polskiego.
- Zamykamy wystawę fotografią nowego budynku Sądu Rejonowego, który niebawem ma być oficjalnie otwarty. Budynek jest - jak Państwo widzicie - nowoczesny. I tylko jest pytanie, czy przyszłe sądownictwo będzie tak nowoczesne, czy tak prowincjonalne, jak położony jest ten Sąd - powiedział na zakończenie oficjalnej części wernisażu Witold Okniński.
Prezydent Siedlec, Wojciech Kudelski, który chodził do jednej klasy z Witoldem Oknińskim w I LO im. B. Prusa w Siedlcach, przypomniał, że Pan Witold miał w szkole same piątki. - To jest wybitny umysł, wybitny humanista i wybitny gaduła - dodał. (Ana)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!