Reklama

Samotność to taka pusta trwoga

Pusty dom. Codzienność: przeżyć, cokolwiek zjeść i spać. Oby kolejny dzień już się skończył. A jedyne marzenie, to porozmawiać z kimkolwiek. Samotność. Samotność, której tak się boimy, spotkała 33-letniego Andrzeja z Drupi (gmina Skórzec).

Drewniany dom z dziurawym dachem. Walający się plot. W domu chłód. Wiatr wpada poprzez nieszczelne drzwi. A może to smutek
i przygnębienie pana Andrzeja...? Został sam 6 lat temu, matka, z którą mieszkał, wyprowadziła się do córki. Nawet na Boże Narodzenie o synu zapomniała...
- Tak to się w życiu poukładało. Matka wyjechała i tyle ją widziałem. Siostry też o mnie nie pamiętają. Nic takiego nie zrobiłem, czym mogłem je aż tak skrzywdzić, by zapomnieć o mnie i o tym, że żyję – stwierdza ze łzami w oczach Andrzej.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama