Reklama

Ślisko jak w tunelu

Przejście podziemne pod torami w Mińsku Mazowieckim istnieje od 6 lat. Przez ten czas nikt nie zrobił nic, by zimą płytki na podłodze tunelu nie zamieniały się w ślizgawkę.

 

Tunel pod torami dopuszczono do użytku w lutym 2007 r. Potem odbyło się uroczyste otwarcie inwestycji, podczas którego zwracano uwagę właścicielowi PKP PLK oraz wykonawcy - spółce Skanska, że w przejściu podziemnym jest bardzo ślisko. Odpowiedź brzmiała: płytki podłogowe spełniają normy jakościowe i bezpieczeństwa. Podkreślano także, że tunel, jak wszystkie obiekty na linii kolejowej E-20, spełnia określone standardy. (...) Przez lata wielu pasażerów wypracowało sobie metody pokonywania śliskiej nawierzchni w tunelu o ponad 60-metrowej długości. Jak to robią? Na przykład cshtq stwierdza: „Moja metoda to prześlizgiwanie się na peron, broń Boże odrywać stóp od tych beznadziejnych płytek”.    Jak długo jeszcze? O śliskich płytkach użytkownicy przypominają sobie zimą. O trudnościach przy pokonywaniu podziemnego przejścia wiedzą tylko ci, którzy muszą się przemieszczać z peronu na peron. Burmistrz Mińska, Marcin Jakubowski, tym przejściem podziemnym nie przechodzi. 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama