W to wszystko nie chce się wierzyć, ale takie zdarzenie miało miejsce - mówi brat zrozpaczonej kobiety. - Wójt sprzedał mieszkanie razem z moją siostrą. Ona sama nic o tym nie wiedziała. Teraz, razem z rodziną, jest zdana na łaskę i niełaskę nowej właścicielki budynku.
A przecież nie była żadną dziką lokatorką. Wynajmowała mieszkanie od gminy. Miała formalną umowę na czas nieokreślony. Teraz jej życie legło w gruzach.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!