Reklama

Św. Franciszek w lustrze muzeum

Znajdujący się w Muzeum Diecezjalnym w Siedlcach jeden z 6 najcenniejszych obrazów w Polsce, "Ekstazę św. Franciszka" El Greca można od dziś oglądać w towarzystwie innego płótna, przedstawiającego "biedaczynę z Asyżu".

Uroczysta inauguracja prezentacji obu "Ekstaz" odbyła się w obecności 3 prezydentów Miasta Siedlce, pracowników siedleckiego magistratu, przedstawicieli miast partnerskich z zagranicy oraz zaproszonych gości.

Na jednej ze ścian sali muzealnej, w której są prezentowane oba obrazy, powieszono lustro. Dzięki temu pomysłowi możemy kontemplować "dwa razy El Greca w lustrze muzeum".

Obraz, który przez najbliższy miesiąc lub dwa, a może trochę dłużej będzie gościł w Siedlcach, pochodzi z prywatnej kolekcji.

Reklama

- Prawdopodobnie jest jednym ze 150 obrazów, znalezionych po śmierci El Greca w jego domu toledańskim jako obraz niedokończony. Dlatego Jorge Manuel, który miał niezwykłą smykałkę do biznesu, po śmierci swojego ojca domalowywał, dopracowywał, dokańczał te obrazy i sprzedawał jako obrazy El Greca - wyjaśnił ks. prof. dr hab. Andrzej Witko, redaktor m.in. książki "W przedsionku niebios. Sztuka w Hiszpanii doby El Greca". 

- Muzeum w Ditroit zdecydowało się na sprzedaż tego obrazu w związku z dojmującym napływem czarnoskórych obywateli, bojąc się, że jeśli zostanie on w tym muzeum, będzie zrabowany. Dzięki temu obraz ten trafił do Europy, stając się ozdobą prywatnej kolekcji - dodał.

Reklama

- Na jednym i drugim obrazie jest - powiedzmy - to samo, św. Franciszek w ekstatycznym uniesieniu. Gdy jednak przyjrzymy się dokładniej obu płótnom, zobaczymy na nich inny modelunek postaci i inne operowanie światłem. Dzięki temu, że możemy je oglądać w jednej sali, powieszone na sąsiadujących ze sobą ścianach, w "obrazie siedleckim" dostrzegamy subtelność i wdzięk, na które być może dotychczas nie zwracaliśmy uwagi - mówi kustosz Muzeum Diecezjalnego, Dorota Pikula.

- Możemy być dumni, że w Siedlcach pokazujemy tak wybitne dzieło sztuki światowej - powiedział ks. prof. Andrzej Witko. - Mocno współczesna literatura lewicowa próbuje za wszelką cenę uznać ten (siedlecki - przyp. Ana) obraz za falsyfikat, próbując ukazać także niemoralne życie artysty. To również nieprawda. Udowodniono bowiem, że Jerónima de las Cuevas wcale nie była kochanką El Greca, tylko jego prawowitą małżonką, a owoc tego związku, Jorge Manuel Theotocópuli, także pojawi się dzisiaj wśród nas - powiedział ks. A. Witko.

Reklama

Przypomnijmy, że jeszcze dziś, 3 września, oba obrazy oraz wszystkie sale muzealne można oglądać bezpłatnie i bez konieczności wcześniejszego umawiania się, trzykrotnie, o godz. 12.00, 13.00 i 14.00. Oprowadzającym będzie ks. Michał Mościcki, doktorant historii sztuki na KUL-u. (Ana)

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama