Skandal. Przed kilkoma dniami szpital w Mińsku odmówił przyjęcia na oddział 11-letniego mińszczanina. Dyżurujący w Izbie Przyjęć lekarz odesłał w nocy matkę i chłopca do szpitala dziecięcego do Warszawy, argumentując, że za zabiegi na chorych, którzy nie skończyli 14 lat NFZ nie zwraca szpitalom pieniędzy.
Chłopiec z podejrzeniem zapalenia wyrostka robaczkowego, z ostrymi bólami brzucha nie znalazł pomocy w mińskiej placówce.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!