Sekretarz powiatu siedleckiego 25 lat temu spotkał się z oficerem SB. Po ćwierć wieku został osądzony i musiał złożyć rezygnację.
Drobny incydent z czasów młodości burzy ustabilizowane życie dojrzałego mężczyzny. A wszystko w imię tak zwanej dziejowej sprawiedliwości, która może się okazać nie mniej bezwzględna niż ta sprzed ćwierć wieku. Sprawiedliwości, która rzeczywiście bywa nie tylko ślepa, ale ma też wiele innych przypadłości. Bo zamiast uczciwej kary, staje się narzędziem zemsty.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!