– Za windy płacić muszą wszyscy, nawet mieszkańcy parteru. Takie są przepisy – zaznacza Spółdzielnia Mieszkaniowa w Siedlcach.
Ta sprawa wywołuje wielkie emocje. I to skrajne. Jedni lokatorzy są uszczęśliwieni. Inni załamują ręce, kiedy dowiadują się, ile ich ta inwestycja będzie kosztowała.
Bo kwoty naprawdę robią wrażenie. Kredyt, zaciągnięty przez Spółdzielnię Mieszkaniową w Siedlcach na windy, właściciele mieszkań będą spłacali przez 10 (a nawet więcej) lat. W przypadku niewielkiego mieszkania (o powierzchni 36 metrów kw.) płacą już po 70 złotych miesięcznie. A za eksploatację dźwigu trzeba dopłacić przynajmniej 25 zł od osoby. Łatwo wyliczyć, że każdego miesiąca koszt windy wyniesie około 150 zł!
Takie stawki dotyczą lokatorów budynku przy ul. Chrobrego 4 w Siedlcach. W budynku przy Rynkowej 5 są one znacznie większe, bo i koszty budowy windy były tam wyższe. Kiedy starsze osoby, które stanowią większość wśród lokatorów, zaczynają kalkulować, że przez długie lata będą musiały płacić za windę na przykład 2 tysiące zł rocznie (a czasem znacznie więcej), przecierają oczy ze zdumienia. Dla wielu oznacza to, że na ten wydatek nie starczy im nawet miesięczna emerytura!
Ale to tylko jedna strona medalu. Nie ulega bowiem wątpliwości, że budowa wind w blokach, w których ich nie było, dla znacznej części mieszkańców jest wręcz zbawieniem.
Czekali na to całe dekady. Powiedzieć, że windy poprawią standard ich życia, to nic nie powiedzieć. Windy uwolnią starszych ludzi (choć nie tylko) z klatek, w których byli do tej pory uwięzieni. Dla nich nawet bardzo wysokie opłaty, są kwotą, którą warto wysupłać z kieszeni.
Jak widać, są tu dwie skrajności. Czy nie ma nic pomiędzy nimi? Spółdzielcy stawiają pytania, dotyczące kosztów. Czy rzeczywiście to oni muszą za wszystko płacić? Czy mieszkańcy parterów, którzy miesięcznie wydają na windę minimum ok. 100 złotych (w przypadku budynku przy Chrobrego) mogą się czuć trochę nabici w butelkę? Bo płacą tyle samo, co inni, a z wind przecież nie korzystają. I tłumaczenie, że ci z parteru też mogą jeździć do znajomych na wyższych piętrach, nie trafia do przekonania. Na te pytania, i wiele innych, odpowiadali przedstawiciele Spółdzielni Mieszkaniowej, i to licznie reprezentowani, nie tylko przez prezesów, ale też Radę Nadzorczą czy Radę Mieszkańców. Wszyscy chcieli się zapewne pochwalić właśnie uruchamianą inwestycją.
Jak wyglądają jej szczegóły? Chodzi o zamontowanie dźwigów osobowych w każdej z 7 klatek schodowych 4-piętrowego budynku przy Chrobrego 4 oraz windy w 4-piętrowym budynku przy Rynkowej 5.
– Starania, a potem przygotowania do tej inwestycji, o którą zabiegali sami mieszkańcy, trwały aż 4 lata – mówi Michał Golik, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Siedlcach. – To była prawdziwa mitręga, przede wszystkim z powodu utrudnień ze strony administracji rządowej. Niby wszyscy deklarują wsparcie przy likwidacji barier architektonicznych, ale praktyka jest inna. Przepisy wykonawcze są tu utrudnieniem. Jak twierdzi prezes, sprawa wind ruszyła z kopyta, kiedy wiceprezesem Spółdzielni został Sławomir Zakrzewski, pozyskany z tak zwanego sektora prywatnego człowiek, który dobrze zna się na finansach, a szczególnie sprawnie porusza się w kwestiach kredytów bankowych. I to okazało się kluczem do sukcesu.
Cały artykuł przeczytacie w papierowym i e-wydaniu "TS", nr 36. (KUP TERAZ)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bez obaw! Rząd wydłuży rok o kolejny miesiąc i będzie "15-piętnastka Emerytura+". Ewentualnie z KPO Łunia Łerjopejska rzuci talary, skoro ich stać na stoliki do szachów na których nikt nie gra i ławeczki do wakacyjnych libacji alkoholowych za jakieś około 150 000 PLN.
te twoje przekręty językowe ,niby cwaniactwo a to kompletny brak kultury osobistej,,,,,,,,,,pomyśl [jak masz czym] zanim coś napiszesz!!!!!!!!!
"Osoby używające więcej niż 3 wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości" - Terry Pratchett.
Cały zarząd SM Siedlce to wybitni specjaliści od finansów którzy potrafią liczyć - widać to po horrendalnych czynszach jakie są naliczane .
społdzielcze czynsze zawsze były najwyższe a bloki... meliny niestety
Może należałoby pomyśleć o nieznacznym zróżnicowaniu odpłatności za dobudowane windy w zależności od piętra na którym lokator mieszka. Mogłoby to złagodzić niezadowolenie osób mieszkających na parterze i pierwszym piętrze.Może?
A za naprawę dachu muszą nawet zapłacić mieszkańcy parteru!!! Taka ciekawostka:) Przecież tym z parteru na głowę nie będzie kapał deszcz.
Uważam, że windy są potrzebne ale powinny płacić za nie w większej mierze mieszkańcy wyższych pietr. Te opłaty powinny być choć procentowo rozłożone na różne piętra, parter za windy nie powinien wcale płacić a np 1 piętro 10% kosztów, 2 pietro 20%, 3 piętro 30%, a 4 pietro 40%. Wówczas byłoby jakoś uczciwej i myślę, że każdy byłby zadowolony...
a z dachem odwrotnie
Owszem, zgadzam się aby parter nie płacił. Ale czy na pewno mieszkaniec trzeciego piętra będzie mnie korzystał z windy niż mieszkaniec czwartego?
To proszę zrobić taką windę żeby jechała z poziomu gruntu na poziom parteru (półpiętro) i dalej normalnie. Problem? Nie mój, a projektanta, bo to da się zrobić.
widziałeś te windy właśnie takie są, ta na Chrobrego startuje od gruntu w wiatrołapie, pierwszy przystanek ma na parterze kolejne na kolejnych piętrach, ta na Rynkowej jest dwustronna bo co półpiętra są mieszkania to i w czteropiętrowym ma 9 przystanków
Osobiście uważam że każdy blok 4 piętrowy powinien mieć windę. Powinny być one dofinansowane przez Państwo dla dobra ludzi.
A przy Pomorskiej zainstalowano parę lat temu windy 2x mniejsze niż były. Niezgodnie ze zdrowym rozsądkiem i interesami mieszkańców
W sprawie wind niech nie płaczą starsi wszystko chcieliby darmo płaczki może jeszcze na windy 15 emerytura jak za komuna chcą darmo
A jak młodzi przytulają 800,- + na dziecko to dobrze , bo im się należy ,a jak wtedy płaczą ?
Jak znam życie, to mieszkańcy parteru będą korzystali nie mniej z tych wind niż mieszkańcy wyższych pięter. Ja mam sąsiadkę na 1 piętrze, z mieszkania wychodzi może raz w miesiącu, bo jej ciężko po schodach chodzić.
Ciekawe, co powiedzieliby ci co mieszkają na parterze, gdyby mieli osobę na wózku inwalidzkim., dalej by narzekali i mówili że im winda nie potrzebna? Mowa o tych z bloku na Chrobrego, gdzie winda zjeżdża na poziom wiatrołapu.
Bez obaw! Rząd wydłuży rok o kolejny miesiąc i będzie "15-piętnastka Emerytura+". Ewentualnie z KPO Łunia Łerjopejska rzuci talary, skoro ich stać na stoliki do szachów na których nikt nie gra i ławeczki do wakacyjnych libacji alkoholowych za jakieś około 150 000 PLN.
te twoje przekręty językowe ,niby cwaniactwo a to kompletny brak kultury osobistej,,,,,,,,,,pomyśl [jak masz czym] zanim coś napiszesz!!!!!!!!!
"Osoby używające więcej niż 3 wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości" - Terry Pratchett.