Siedlce walczą o tytuł Rowerowej Stolicy Polski. Są chętni na „wykręcenie” rekordu. Choć doświadczeni rowerzyści uważają, że, jeśli chodzi o jazdę po Siedlcach na dwóch kółkach, mogłoby być lepiej.
Rywalizacja odbywa się za pośrednictwem bezpłatnej aplikacji „Aktywne Miasta”, która rejestruje przejechane kilometry. Po jej pobraniu należy wybrać swoje miasto. Później pozostaje już tylko jeździć na rowerze i zbierać kilometry. Nagrody – puchary, ale też np. stacje naprawy rowerów – wygrywa miasto, którego mieszkańcy prze jadą najdłuższy dystans w przeliczeniu na liczbę ludności.
Na pomysł zabawy 7 lat temu wpadła Bydgoszcz. W 2024 r. rywalizowało aż 149 samorządów. Najbardziej rowerowym miastem – po raz trzeci z rzędu – została Biała Podlaska. Ponad 6 tys. bialczan „wykręciło” w miesiąc blisko 1,5 mln km. W tym roku o tytuł rowerowej stolicy będą bić się także Siedlce. „Rower daje nam wolność i zdrowie. Wskakujcie na rowery i kręćcie razem z nami” – przekonuje prezydent Tomasz Hapunowicz. Wspiera go ekolog Irek Kaługa, przypominając, że „przyroda nie lubi hałasu, a rower to ekologiczny i cichy sposób na jej poznawanie”. Rugbista Adrian Chróściel z kolei nazywa jednoślad „podstawowym treningiem dla nóg i wytrzymałości”.
Piotr Woźniak, naczelnik gabinetu prezydenta Siedlec, mówi, że ratuszowi chodzi o integrowanie mieszkańców i promowanie miasta jako przyjaznego rowerzystom i aktywności fizycznej. – Zależy nam, aby mieszkańcy Siedlec możliwie najczęściej korzystali z rowerów, zarówno rekreacyjnie, jak i na co dzień. Akcja ma nie tylko charakter sportowy, ale też integracyjny i edukacyjny. Chcemy pokazać, że jazda na rowerze to przyjemność, sposób na zdrowie i realna alternatywa dla komunikacji samo chodowej. Każdy kilometr ma znaczenie, dosłownie i w przenośni.
Do końca maja trwa tzw. okres przygotowawczy. W tym czasie uczestnicy wyzwania mogą testować aplikację, sprawdzać trasy i budować formę. – Kilometry z tego etapu nie wliczają się do ogólnego wyniku rywalizacji, ale pomagają się do niej przygotować i zmotywować do działania. Głów na walka będzie trwała przez cały czerwiec. Każdy przejechany w tym czasie kilometr trafi do rankingu ogólnopolskiego – wyjaśnia naczelnik.
Do 10 kwietnia aplikację pobrało 410 siedlczan. Wśród nich jest Radosław Wysocki, prezes Siedleckiego Klubu Turystyki Rowerowej „Doktorek”, działającego przy oddziale PTTK. – Mimo niezbyt komfortowej pogody akcja motywuje osoby w każdym wieku do wyjścia na rower i zrobienia choć kilku, a często nawet kilkudziesięciu kilometrów – zauważa. Jak dodaje, taka aktywność sprzyja nie tylko poprawie zdrowia i kondycji: – To także świetny sposób na poznawanie okolic i integrację z innymi miłośnikami dwóch kółek z Siedlec i okolic.
Nikt chyba nie ma wątpliwości, że najlepszą zachętą do zostawienia samochodu w garażu jest dobra infrastruktura. Siedlce mogą się pochwalić ponad 34 km tras rowerowych. Rozmieszczone są w różnych częściach miasta: w centrum, na osiedlach oraz przy głównych drogach czy trasach.
Jak jeździ się po mieście na dwóch kółkach? – Szczerze mówiąc: kiepsko – przyznaje prezes klubu „Doktorek”. Jak zauważa, większość ścieżek rowerowych jest nieprzemyślana. – Kost ka i wysokie krawężniki zmniejszają nie tylko komfort, ale i bezpieczeństwo jazdy na dwóch kółkach. Poza tym drogi nie tworzą spójnej sieci. Kiedy jedna się kończy, trzeba zejść z roweru i przeprowadzić go przez przejście dla pieszych na drugą stronę ulicy. Dodatkowo są absurdy, jak na ul. Partyzantów, gdzie przy wjeździe na osiedle w pobliżu parku handlowego namalowano znak „przejazd dla rowerów”. Tymczasem jest tam tylko chodnik. Problemy są też z oznakowaniem. Czasem nie wiadomo, czy jestem jeszcze na drodze dla rowerów – wylicza mankamenty Radosław Wysocki. Ale widzi pozytywy: – Podobają mi się wyznaczone na jezdni na Starowiejskiej pasy dla rowerów. Tylko że już za skrzyżowaniem przy „Siódemce” trzeba zjechać na chodnik i zmieścić się na nim razem z pieszymi.
Jak zapewnia Piotr Woźniak, władze miasta starają się poprawiać komfort jazdy jednośladami. W trakcie realizacji jest choćby budowa drogi dla rowerów w ciągu ul. Partyzantów, która połączy się ze ścieżką na ul. 3 Maja i Armii Krajowej. Wkrótce ruszy także budowa tunelu dla rowerzystów pod wiaduktem garwolińskim. – Nie trzeba już będzie korzy stać z wąskiego, nieprzystosowanego przejazdu – podkreśla naczelnik. Na tym jednak nie koniec. W planach jest rozbudowa dróg rowerowych o łącznej długości 5,4 km w ciągu ul.: 3 Maja, Armii Krajowej, Wojskowej, Sokołowskiej, Jagiełły, Prusa, Rynkowej oraz Kazimierzowskiej, czyli przechodzącej przez całe miasto. – Projekt obecnie jest na etapie oceny merytorycznej. Spodziewamy się, że decyzja o przyznaniu dofinansowania zapadnie w czerwcu – dodaje.
Radosław Wysocki przyznaje, że zgłoszenie Siedlec do rywalizacji na rowerową stolicę Polski odczytuje jako ukłon w stronę rowerzystów: – Warto się postarać. Jeśli pokażemy siłę, „wykręcając” dobry wynik, włodarze dostaną sygnał, że rowerzyści nie są w mieście na marginesie i może warto zadbać o odpowiednią infrastrukturę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
co najwyżej rowerową stolicą jazdy po chodnikach
A miasto w ruinie. A Pan Wójt i świta tym razem bajki o rowerach opowiada.
Nasz Premier Donald Tusk też nie rozwija Polski a daje narodowi igrzyska w ściganiu opozycji. U nas władza daje aplikacje rowerowe.
"W planach jest rozbudowa dróg rowerowych o łącznej długości 5,4 km..." - Przepraszam ile? 5 km to można zrobić w max 15-20 minut, skoro wokoło zalewu jest około 3 km, a my tu myślimy o jakiś rekordach na skalę kraju, bądźmy poważni. A i to jest jakiś totalny obłęd tych wszystkich oburzonych, że "KOSTKA", że jak to, że im wszystko trzęsie, czy co... No nawet Wam się nie dziwię, jak jeździcie na jakiś pordzewiałych składakach sprzed epoki, gdzie łańcuch wspomina dobre czasu - smaru czyli "kiedyś to było", a zębatki przypominają nóż do pizzy. A no i jeszcze ten krawężnik! Ogólnie najciaśniej jest pod i nad każdym wiaduktem, a czemu rowerzyści nie jeżdżą ulicami? Odpowiedź jest prosta, bo są takie koleiny, że muszą wjeżdżać na drogę dla aut, a z szacunku dla kierowców nie chcą spowalniać ruchu w tym jakże i tak zatłoczonym mieście z 3-4 wąskimi przebiciami. Od Warszawskiej do prawie Igań takie korki w porannych godzinach szczytu, Partyzantów, Garwolińska podobnie. Domyślam się, że ze Strzały, Sokołowską takie same klimaty, ale to nie moje rejony. Łukowski wiadukt tak samo ma.
Dramat ten PiS Siedlecki wyprawia. Kto w te bajki wierzy !?!?! Przyszli bez pomysłu nic nie ogarniają , kasy brak, tylko podwyżki zwolnienia dziwne ustawki , gabinety powiększają. Ile mamy długu ? Ile dobrali kredytu nic nie mówiąc ? Zuo jakie miliony kredytuje ? To tak to wygląda do miliarda dociągną i ich wykopią ale do tego czasu czyli 2-3 lata trzeba sobie nabrać. Więc podwyżki i zwolnienia nieuniknione. Banialuki o Rowerach mi opowiada wójt jeden, tyle problemow w mieście a on o pedałach to takiego prezydenta nikt tu nie chciał .
Niech ten rowerowy prezes nie liczy na "integrację z innymi miłośnikami dwóch kółek z Siedlec i okolic" bo już się dobrze zintegrował
Ciekawe czy będziemy jeździć na rowerach z radnymi z rady miasta Siedlce ?
Rajd rowerowy radnych rady miasta Siedlce powinien być do Zbuczyna najlepiej przez Ługi Wielkie.
Do Marek Walasek - jak Biała Podl., która kieruje P. Litwiniuk prezydent z PO zubożyła tytuł Rowerowej Stolicy Polski - to pewnie się [niedomówieni] do komputera? Precz z komentarzami ślepymi z nienawiści.
cyt: ("Rower daje nam wolność i zdrowie...” – przekonuje prezydent Tomasz Hapunowicz) - mówi to przedstawiciel partii PiS, która razem z PO i pozostałą "bandą czworga" odebrała Polakom wolność w czasie telewizyjnego wirusa srowid19 (odwołał wirusa natychmiastowo prezydent Putin), a PiS i PO o mały włos nie wprowadziła przymusowych szczepień, o mały włos nie ustanowiła tzw "ustawy konfidenckiej, a jego partia zakazywała Polakom odwiedzin chorych (rekord śmierci od II wojny światowej - Eurostat), wstępu do lasów... tak, tak, rower to wolność, a Pis i PO, to NIEWOLA, ps może dożyję czasu rozliczeń za te działania na szkodę narodu polskiego?
Jeżdżę dużo na rowerze, ale nie będę pobierał aplikacji by popierać wójta i post komunistyczne PTTK.
co najwyżej rowerową stolicą jazdy po chodnikach
A miasto w ruinie. A Pan Wójt i świta tym razem bajki o rowerach opowiada.
Nasz Premier Donald Tusk też nie rozwija Polski a daje narodowi igrzyska w ściganiu opozycji. U nas władza daje aplikacje rowerowe.