Reklama

Wypadek spowodował kolega?

27 lipca ok. godz. 18.25, na DK 63, pomiędzy miejscowościami Kupientyn a Suchodół, podczas manewru wyprzedzania doszło do bocznego zderzenia volvo 440 i toyoty corolli. Volvo zatrzymało się na przydrożnym drzewie, toyota wpadła do rowu.


Do zderzenia doszło na prostym odcinku drogi. Pojazdy jadące w kierunku miejscowości Suchodół, dojeżdżały właśnie do wzniesienia. Na jezdni były namalowane oznaczenia poziome z ciągłą linią. Nie powstrzymały one jednak kierowcy volvo przed rozpoczęciem manewru wyprzedzania toyoty z przyczepką. Z nieznanych przyczyn, w trakcie wyprzedzania, volvo uderzyło w bok toyoty.

Aby udzielić pierwszej pomocy kierowcy volvo i wydostać go z rozbitego auta, strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu. Kierowcę volvo, 42-letniego
mieszkańca gminy Sterdyń, z obrażeniami ciała niezagrażającymi życiu przewieziono do szpitala.

Reklama

Kierowca toyoty był trzeźwy. Od kierowcy volvo, który przyznał się policjantom, że pił wódkę, zanim wsiadł do samochodu, pobrano krew do badań na zawartość alkoholu. 42-latek twierdzi jednak, że to nie on kierował samochodem, tylko jakiś jego kolega.

tekst i zdjęcia Oficer Prasowy KPP Sokołów Podlaski
asp. szt. Sławomir Tomaszewski (opr. Ana)

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama