Sprawca kolizji drogowej na ul. Długiej w Sokołowie Podlaskim odjechał z miejsca zdarzenia, by... odebrać dziecko z przedszkola. Wkrótce... wrócił na miejsce kolizji. Miał ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie.
15 września około godz. 15.40 na ul. Długiej w Sokołowie Podlaskim, kierujący samochodem osobowym marki Peugeot uderzył w Nissana Sunny. Kierowca Peugeota wysiadł z auta i oświadczył, że śpieszy się po dziecko do przedszkola i nie może teraz dopełnić formalności, związanych z kolizją. Zostawił dowód rejestracyjny od samochodu i oświadczył, że zaraz przyjedzie.
Zaniepokojona poszkodowana postanowiła powiadomić Policję. Niedługo po nich na miejscu kolizji pojawił się mężczyzna. Przyznał, że to on
spowodował tę kolizję. Oświadczył również, że mieszka niedaleko, dlatego zostawił samochód w miejscu zamieszkania, a sam na miejsce kolizji przyszedł pieszo.
Nie miał prawa jazdy, gdyż już wcześniej zatrzymano mu je za jazdę po pijanemu. Badanie alkometrem potwierdziło przypuszczenia policjantów, że mężczyzna siadł za kierownicę po wypiciu alkoholu. Miał w organizmie ponad 2,6 promila alkoholu.
Mężczyzna odpowie teraz za spowodowanie kolizji drogowej, jazdę po pijanemu i kierowanie bez uprawnień.
Oficer Prasowy
KPP Sokołów Podlaski
asp. szt. Sławomir Tomaszewski (opr. Ana)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!