Dzisiaj (21 marca) siedlecka straż pożarna już dwukrotnie była wzywana do gaszenia płonących, suchych pozostałości roślinnych.
Około godzinę temu, taki pożar wybuchł w miejscowości Mingosy, natomiast przed kilkoma minutami strażacy zostali wezwani do gaszenia roślinnych pozostałości w rejonie ulicy Geodetów.
Strażacy przestrzegają przed wypalaniem suchych roślin, gdyż grozi to pożarem, który jest bardzo trudny do opanowania i może się przenieść na sąsiednie zabudowania.Ponadto, rolnicy, którym zostanie udowodnione tego typu działanie, mogą się liczyć z utratą dopłat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!