Reklama

Zawrotne odprawy w PEC?

Po Siedlcach gruchnęła wieść, że w PEC emerytalne odprawy sięgają zawrotnych sum.

- Zamiast trzymiesięcznych pracownicy dostają trzyletnie odprawy – twierdziły dobrze poinformowane źródła. – Nic dziwnego, że PEC musi podnosić ceny ciepła.
Prezes PEC, Krzysztof Figat zaprzeczył, by takie wypadki miały miejsce.
- Być może chodzi o odprawy dla pracowników, których miejsca pracy likwidowaliśmy – zastanawia się. – W minionym roku likwidowaliśmy cztery miejsca pracy: magazyniera, spawacza i dwóch monterów. Te odprawy sięgały kwot od 20 do 40 tysięcy złotych.
Zapis o odprawach dla pracowników pojawił się w firmie w 1997 roku, gdy PEC likwidował konsekwentnie przestarzałe kotłownie Lamonta.

- W ostatecznym rachunku firmie się to bardziej opłacało – mówi Krzysztof Figat. – Taki regulamin już zastałem. Te odprawy były zachętą do tego, aby ludzie odchodzili z miejsc, które i tak trzeba było zlikwidować. A odprawy emerytalne są u nas wypłacane zgodnie z kodeksem pracy, czyli w okresie trzymiesięcznym.
Sprawdziliśmy przy okazji, czy
w przedsiębiorstwie nie było ostatnio podwyżek płac dla zarządzających, co mogłoby podnieść koszty spółki.
- Jak dotąd nic się nie zmieniło. Pensja byłego prezesa została podzielona na członków zarządu i tak już zostało. O podwyżkach płac nikt nawet nie wspomina – mówi Krzysztof Figat.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama