Reklama

Zderzenie, co go nie ma

Dziś (16.11) około godz. 17.30 służby ratownicze powiatu siedleckiego zostały zaalarmowane o zderzeniu 2 samochodów osobowych, do którego doszło w Domanicach.

Na miejsce wypadku skierowano strażaków-ratowników z najbliższej jednostki OSP w Przyworach oraz z JRG nr 2 z Siedlec. Do wypadku pojechały też karetka pogotowia i policja.

Nie znamy jeszcze bliższych szczegółów dotyczących zderzenia. Więcej faktów podamy wkrótce. (JMM)

 


Dodano o 17.45

Na miejsce opisywane w telefonicznym wezwaniu dojechały 2 zastępy strażaków, policja i karetka pogotowia. Tam okazało się, że... ktoś sobie zakpił, wzywając ratunku nadaremno! W Domanichach nie ma i nie było dziś żadnego wypadku, ani kolizji drogowej.

Reklama

Służby ratunkowe i policję poderwano bez potrzeby. W sumie można by powiedzieć, że to takie ćwiczenia. Ale nie! To nie ćwiczenia, tylko nadużywanie systemu ratownictwa. Systemu, który ma służyć niesieniu pomocy potrzebującym. Czy ten dowcipniś pomyślał, zanim wykręcił numer 112, że skierowanych do Domanic strażaków i medyków mogło zabraknąć w tym czasie w miejscu, gdzie naprawdę życie ludzkie wisiałoby na włosku?

Policja zapowiada wszczęcie postępowania, którego celem będzie odszukanie osoby, która bez potrzeby wzywała pomocy z Domanic. Oprócz zwrotu kosztów operacji logistycznej grożą jej konsekwencje karne. (JMM, pgl)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama