Tysiące osób odwiedziły w minioną niedzielę Korczew. Takie tłumy przyciągnął festyn "Zielony Korczew", który stał się jedną z najbardziej masowych imprez w całym regionie.
- Korczew ma w sobie coś, to przyciąga takie rzesze ludzi - mówił dyrektor siedleckiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego, Dariusz Napiórkowski. - To coś, to wspaniali mieszkańcy i grono wiernych przyjaciół, takich jak pani Beata Ostrowska-Harris - wyjaśnił wójt gminy Korczew, Sławomir Wasilczuk.
Wójt gminy Siedlce, Henryk Brodowski też nie szczędził komplementów. - Jak jestem w Warszawie, to pytają mnie czasem, gdzie jest ta gmina Siedlce. Odpowiadam, że koło Korczewa. I od razu wszystko wiedzą…
Szersza relacja z festynu w jednym z najbliższych wydań "TS".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!