Kilkoro drobnych dzieci, brak własnego mieszkania, tułanie się z jednego do drugiego lokalu, bo warunki mieszkaniowe nie takie, bo czynsz za wysoki, bo zbyt ciasno, bo rodzina ma się powiększyć… Niektórzy znaleźli na to sposób.
Najczęściej rodziny bez własnego mieszkania, z dużą gromadką dzieci, są na garnuszku opieki społecznej. Dochody, które wykazują, nie są zbyt wysokie, by starczało na wszystkie potrzeby. Przez lata, żyjąc przy wsparciu pomocy społecznej, licząc na dobroczynność innych i na fakt, że rodzinie z dużą gromadką dzieci nikt nic złego nie uczyni, kiedy nie mogą się doczekać oczekiwanego wsparcia – wymuszają je faktami dokonanymi. Łamią prawo, a potem skarżą się, że władze miasta nie chcą usankcjonować ich poczynań. Łamią prawo, bo władza jest bezduszna, bo mają dzieci, bo będą mieć dzieci...Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!