Matka z czwórką dzieci mieszka w jednym pokoju. Jedna dziewczynka chodzi do podstawówki, a druga do gimnazjum. Kolejna córka i syn studiują. Najstarsza córka już się usamodzielniła i jest poza domem. Tylko jakim domem? Owszem, okazałym, piętrowym, murowanym. Tyle tylko że prawdziwego domu tu od dawna nie ma.
Wyszło na to, że największymi wrogami kobiety są rodzice oraz brat. Obwinia ich o swoje kłopoty, a oni nie pozostają jej dłużni. Zamiast trzypokoleniowej, szczęśliwej rodziny żyjącej pod jednym dachem, jest rodzinne piekiełko. I cierpią na tym wszyscy, ale pani Jolanta ze swoimi dziećmi chyba najbardziej. Nie tylko ze względu na warunki, w jakich żyją, ale na spojrzenia, uwagi, złe szepty... Słyszy je od najbliższych na każdym kroku. Pewnie dlatego ze swych myśli zwierzyła się kiedyś Elżbiecie. Bo poza dziećmi tylko ona jej pozostała.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!