Reklama

„50 plus”

W sobotnie popołudnie spotkałem Staszka, kolegę z zawodówki. Nie wyglądał kwitnąco - zasępiona mina, oczy patrzące pod nogi. - Takiś markotny, jakbyś wracał z pogrzebu? – zagadnąłem. - Tak jakby; z roboty idę. Świątek – piątek zawsze do usług… A cholera z taką pracą! – zaklął.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama