W jaki sposób święci wybierają miejsca na swoje objawienia? Czy patrzą na położenie geograficzne, czy na ludzkie serca? Zazwyczaj typują zaciszne zakątki wiosek, a ludzi pobożnych. Objawienia odbywają się na łonie przyrody i często są z nią związane.
Był wczesny ranek 27 maja 1510 roku, po uroczystości Trójcy Przenajświętszej, kiedy mieszkanka Prostyni Małgorzata, żona Błażeja, usłyszała kilkukrotne wołanie: „niewiasto! Niewiasto!”. Wyszła więc przed swoją chatę. Przy pobliskim krzyżu modliła się piękna kobieta z rozpuszczonymi włosami, ubrana w białe szaty. Biła od niej jasność. Wystraszyła się Małgorzata, bo zdawało jej się, że to śmierć. Nieznajoma podniosła się i przemówiła do zdziwionej kobiety: „ Niewiasto, nie bój się! Nie jestem ja śmierć, lecz Święta Anna związana z Trójcą Przenajświętszą”. W dalszych słowach prosiła, aby na wzgórzu za wsią zbudowano kościół ku czci Trójcy Przenajświętszej, a w miejscu objawienia kapliczkę ku czci Świętej Anny. Na znak prawdziwości swoich słów Święta zostawiła na ławeczce pod krzyżem cztery wieńce; trzy złączone ze sobą symbolizujące Trójcę Przenajświętszą, a jeden pojedynczy na własną pamiątkę. Po zakończeniu objawienia, Małgorzata udała się do dziedzica Prostyńskiego i opowiedziała o całym zdarzeniu. Ten wysłuchawszy relacji pośpieszył na wskazane miejsce. Znalazł tam wieńce zostawione przez Świętą Annę. Prostyński z wielką pobożnością je wziął i zawiesił na krzyżu. Od tamtej pory w Prostyni zaczęły dziać się liczne cuda.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!