Poważny wypadek w Stanisławowie – 39-letnia kobieta w ciężkim stanie.
Dziś, 4 kwietnia, około godziny 13. na ulicy Rynek w Stanisławowie (powiat miński) doszło do groźnego wypadku drogowego. 89-letni kierowca opla z nieznanych przyczyn uderzył w zaparkowaną toyotę, przy której stała kobieta wpuszczająca na tylne siedzenie swoich synów w wieku 6 i 7 lat. W wyniku zderzenia opel dachował, a 39-letnia kobieta została przygnieciona pomiędzy samochodem a znakiem drogowym.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Ranna kobieta, w poważnym stanie, została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Warszawie. Kierowca opla również został przewieziony do szpitala na badania. Na szczęście nastolatkowie, którzy w momencie zdarzenia znajdowali się już w toyocie, nie odnieśli obrażeń.
Jak informuje sierż. Paula Antolak, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim, 89-letni kierowca opla był trzeźwy. Obecnie policja prowadzi dochodzenie, aby ustalić dokładne okoliczności zdarzenia.
Na miejscu wypadku przez kilka godzin pracowały służby ratunkowe oraz policja, co spowodowało utrudnienia w ruchu drogowym. Śledczy badają, czy do wypadku mogły przyczynić się czynniki zdrowotne lub techniczne.
Policja apeluje do kierowców o ostrożność na drogach oraz dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziadek powinien taksówką jeździć. 89 lat i za kierownicę się pchać? No trzeba mieć trochę wyobraźni....
No właśnie! Pan wyobraził sobie, że da radę...
A spróbuj mu to wytłumaczyć, że już może nie powinien wsiadać za kierownicę to zwyzywa od najgorszych.
Obowiązkowe badania dla dziadów!
nie ubliżaj starszym ludziom***
Ślepe, głuche i siada za kierownicę. Macie przykład Macierewiczu - nawet teorii nie zdał, a przecież jest młodszy.
A gnojarstwo niech jeździ na hulajnogach nawet tego bym się bał dać
przecież on nawet nie wie co się stało. najprawdopodobniej nie wie, że wsiadł do auta i nim jeździł o spowodowaniu wypadku nawet nie mówię.
Ludzie pukający do "drewna" od spodu chcą się zaznaczyć na tym "łez padole" przed nieuniknionym. Trump - 79 lat, Putin - 72 lata, "Szi Ping" - 71 lat itd. czyt. = mędrzec = za moich czasów to było. "Ja nie potrafię jeździć?"? - A ja widzę, ludzi wychodzących o kulach czy z defektem nogi - Z KULAMI DO AUTA, którzy jadą. A tych miejsc co niemiara, na każdym osiedlu. Żyjemy w Europie - Każdy kulawy emeryt, bezdechu, półślepy, pół-władny, po 60 czy tam 70 mniejsza oto - im dalej w las tym ciemniejszy itd. musi mieć swoje prawa i swoje miejsce NIEBIESKIE parkingowe, a niekiedy jego żona czy partnerka musi go podprowadzać do auta. Amen! Jeszcze kanon "mędrca" nie upadł gdzie 100 lat temu żyli ludzie średnio z grubo poniżej 50 lat. Dziś świat stanął DOGÓRYNOGAMI.
Wasze komentarze są po prostu chamskie. Uświadomię was, że też kiedyś będziecie starzy. Dodatkowo dla mężczyzn wiek emerytalny zaczyna się po 65 roku życia A wy piszecie, że człowiek 60 letni powinien siedzieć w domu i najlepiej czekać na śmierć. Z drugiej strony uważam, że w pewnym wieku należy spojrzeć na swoje umiejętności obiektywnie i nie siadać za kierownicą. Problem w tym, że dla jednych będzie to 18lat, dla innych 40 a jeszcze innych 80.
Mężczyźni pracują do 65 roku życia w innych krajach dłużej to znaczy że raczej są sprawni umysłowo i dlaczego nie mają prowadzić samochodu. Ale około siedemdziesiątego roku życia praktycznie wszyscy kierowcy powinni być ponownie przejść badania pod kątem czy mogą być kierowcami, ale może na NFZ bo nie każdego będzie stać na takie badania nawet jeśli jest zdrowy na umyśle i fizycznie
Chłopcy, dzieci kobiety są dużo młodsi 9 i 10 lat, dziadek już wcześniej miał odebrane prawo jazdy.
Nie byli to nastolatkowie tylko chłopcy w wieku 7 i 9 lat
Współczuje rodzinie. Jak do tego doszło ?
jak do tego doszło nie wiem
Mój ojciec mając 82 lata wiózł mnie kiedyś na pasażera i zjeżdżając z chodnika , włączając się do ruchu wymusił pierwszeństwo na jadącym z tyłu autem, aż tamten musiał ostro hamować. Gdy podjechaliśmy do garażu. Powiedziałem mu co uczynił, że mógł być wypadek z jego winny. Odpowiedział mi "mógł poczekać". Obruszyłem się na to. Na drugi dzień przyszedł do mnie oddając mi kluczyki od swojego samochodu oraz dowód rejestracyjny i powiedział, "jak będzie potrzeba to mnie podwieziesz". Bardzo się z tego ucieszyłem. PS. Ale słuchajcie moi drodzy na ulicy Partyzantów i na Garwolińskiej już dwa razy natrafiłem na dziadka, który ledwo widział i jechał skuterem wymuszając na innych autach. Myślę, że ma co najmniej 90 lat.
Gratuluję mądrego Ojca.
To nie jest chamstwo mówić, że przychodzi czas na zaprzestanie bycia kierującym pojazdami. Trzeba dokonać refleksji i się opamiętać.
Dokładnie tak. Niech osoba, która tu się obruszyła na krytykujące komentarze spojrzy w oczy tym dzieciakom i powie, że ich mama walczy o życie bo dziadek zdurniał na stare lata i wziął się za prowadzenie auta.
Warto czytać ze zrozumieniem. Wcale nie bronię tego kierowcy. Proszę przeczytać dwa ostatnie zdania. Chodziło mi o poziom komentarzy, które obrażały wszystkich starszych ludzi a o zachowaniach pseudokierowcow (mlodszych, starszych, kobiet, mężczyzn) można napisać wiele tomów.
Proszę osobę poszkodowaną w wypadku lub jej rodzinę o kontakt, przekażę przydatne informacje tel. 664694990
Gdyby tak obiektywnie spojrzeć w statystyki wypadków drogowych wyszło by iż w grupie pełnosprawnych "młodzieńców" powiedzmy do 30 roku życia jest dużo większy odsetek wypadków ze skutkiem śmiertelnym, lub spodowanymi przez ich bezpieczna ale szybką jazdę ciężkich urazów u kierujących jak i osób poszkodowanych przez ich nieodpowiedzialna jazdę. Ale " dziadki" nie siedzą godzinami w necie i nie piszą durnych komentarzy jak młody gniewny rozstrzaska sie na drzewie lub pośle postronne osoby do bram niebieskich..
Dziadek powinien taksówką jeździć. 89 lat i za kierownicę się pchać? No trzeba mieć trochę wyobraźni....
No właśnie! Pan wyobraził sobie, że da radę...
A spróbuj mu to wytłumaczyć, że już może nie powinien wsiadać za kierownicę to zwyzywa od najgorszych.