Reklama

A jednak przedszkole!

Jeszcze rok temu wszyscy byli załamani. Obawiali się, że cały ich wysiłek, entuzjazm i społeczna energia pójdą na marne. Przedszkole, które od kilku miesięcy było gotowe do przyjęcia dzieci, nie mogło zostać otwarte. Powodem tego nonsensu było kurczowe trzymanie się nieżyciowych przepisów i urzędnicza nadgorliwość. Pomimo wielu zabiegów i starań, nowe sale były jednak puste... jak obietnice tych, którzy dla podobnych inicjatyw obiecywali zielone światło. Dzisiaj sytuacja zmieniła się diametralnie. Przedszkole w Borkach Kosach, prowadzone przez Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe „Logos”, rozbrzmiewa dziecięcym gwarem.

Droga do ostatecznego sukcesu nie była jednak łatwa. W sprawę zaangażowały się aż dwa ministerstwa, a także nasza redakcja, do której Stowarzyszenie „Logos” skierowało niedawno bardzo miłe słowa. Takie momenty nadają sens naszej dziennikarskiej pracy. Ma być ona wsparciem dla inicjatyw lokalnych społeczności i cieszymy się, że w tym wypadku tak się właśnie stało.
W liście, podpisanym przez prezes Stowarzyszenia „Logos”, Barbarę Rybaczewską czytamy między innymi: Pragniemy podziękować Redakcji Tygodnika Siedleckiego” za zainteresowanie i umieszczenie na łamach „TS” artykułu „A przedszkole stoi puste” z 20 października 2009 r. dotyczącego naszego borykania się z różnorodnymi trudnościami. Artykuł wzbudził zainteresowanie ogólnopolskich mediów i wpłynął na uwagę opinii publicznej oraz departamentu Zwiększania Szans Edukacyjnych Ministerstwa Edukacji Narodowej. W efekcie, od 1 września 2010 r. społeczność lokalna cieszy się z utworzonego Punktu Przedszkolnego.
- Przeszło rok temu nasze Stowarzyszenie podjęło starania o utworzenie drugiego oddziału przedszkolnego w Borkach Kosach - mówi Barbara Rybaczewska. - Sam entuzjazm i zaangażowanie społeczne okazały się niewystarczające. Gąszcz złożonych przepisów okazał się największą barierą. Wymagania różnych instytucji nie były spójne. Z jednej strony, choćby z Ministerstwa Edukacji Narodowej, płynęły zachęty do działań na rzecz wyrównywania szans edukacyjnych i upowszechniania opieki przedszkolnej na wsi. Z drugiej zaś zetknęliśmy się z rozbieżnymi interpretacjami instytucji opiniujących działalność różnych form wychowania przedszkolnego. Odgórnie deklarowano wprawdzie złagodzenie przepisów dotyczących tworzenia małych przedszkoli, ale lokalna rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości