Reklama

A klienci bez gotówki

Nie ulega wątpliwości, że banki nie mają ostatnio najlepszych notowań. Coraz trudniej uzyskać w nich kredyt. Naraziły się także wielu firmom tzw. opcjami walutowymi. Wprowadzają też dodatkowe opłaty za swoje usługi. Okazuje się, że klienci mają kłopoty z wypłatą własnych pieniędzy, i to w sytuacjach, kiedy są one najbardziej potrzebne.

Przekonała się o tym pewna mieszkanka Siedlec, która pomimo iż na koncie miała określoną kwotę, nie mogła jej wypłacić.
- W ubiegłym tygodniu aż trzy razy jeździłam do bankomatu PKO B.P. znajdującego się przy ulicy Młynarskiej w Siedlcach – mówi klientka tegoż banku. – Za każdym razem wracałam z kwitkiem, bowiem bankomat był nieczynny. Pieniądze były mi bardzo potrzebne, ale nie miałam do nich dostępu. Pojechałam więc do bankomatów ulokowanych przy siedzibie banku na ulicy Świrskiego. Są tam dwa urządzenia do wypłacania gotówki, ale okazało się, że sprawny był tylko jeden. W kolejce stało kilkadziesiąt osób. Podobne sytuacje, kiedy można skorzystać tylko z jednego bankomatu, zdarzają się bardzo często. Uważam to za prawdziwy skandal, aby klientów największego ponoć banku w Polsce, narażać na takie kłopoty. Generalnie w Siedlcach bankomatów PKO B.P. jest bardzo mało. Czy ten, jeden z ostatnich państwowych banków w naszym kraju, nie dba o poziom świadczonych przez siebie usług? W końcu ta firma żyje z pieniędzy, które lokują w niej obywatele.
O wyjaśnienie kłopotów z bankomatami poprosiliśmy w banku, do którego klientka ma pretensje. Okazało się, że PKO B.P. nie „idzie w zaparte” i zauważa problem, o którym mówiła nasza czytelniczka.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości