Reklama

Adopcja przez wójta

- Władze naszej gminy są nieczułe na los bezdomnych zwierząt. Mieliśmy we wsi kilka znajd. Kiedy idziemy z tym do gminy i prosimy o zabranie psa do schroniska, słyszymy, że nie ma takiej możliwości i żebyśmy następnym razem nie dokarmiali bezdomnych zwierząt, to nie będzie problemu – skarżą się mieszkańcy wsi Przywózki w gminie Sokołów Podlaski.

Wzrost opłat za wyłapywanie i przekazanie do schroniska bezdomnych psów sprawił, że coraz częściej gmin na to nie stać. Dlatego to samorządy coraz częściej otwierają własne, tymczasowe, przytuliska.
Problemy podobne do tych, z którymi borykają się mieszkańcy Przywózk, są coraz powszechniejsze. Ostatnio zgłosili je nam także mieszkańcy gmin Kotuń i Jabłonna Lacka. Pan Gracjan z Jabłonny Lackiej zaalarmował nas, kiedy dostał burę za to, że dokarmia bezdomne zwierzęta. – To skandal. Gmina nie zabiera bezdomnych psów, pomimo że to jej ustawowy obowiązek. A kiedy ja je karmię, dostaję upomnienia od pracownika służb komunalnych – skarżył się. Po naszej interwencji wójt Jabłonny Lackiej, Grzegorz Popowski zajął się sprawą i obiecał, że pan Gracjan może już spokojnie dokarmiać psy. Pan Gracjan więc nadal je dokarmia, jednak bezdomne czworonogi nie mogą liczyć na wiele więcej.

Chcą wziąć sprawy w swoje ręce
Na temat wyłapywania i oddawania bezdomnych psów do schroniska podczas jednej z ostatnich sesji wypowiedział się wójt gminy Sokołów Podlaski, Ryszard Domański. – Stawki za oddawanie psów do schronisk wzrosły ostatnio bardzo, z kilkuset do prawie dwóch tysięcy złotych. W ubiegłym roku na wywóz psów do schroniska wydaliśmy 10 tys. złotych. Teraz, przy nowych stawkach, za taką kwotę udałoby się nam oddać zaledwie pięć psów. Łatwo obliczyć, ile obiadów dla dzieci z biednych rodzin moglibyśmy za to kupić. Wnioski nasuwają się same… – stwierdził wójt.
Zgromadzeni na sali sołtysi dokończyli myśl: - Tyle za psa? My je załatwimy szybciej i taniej – przekonywali jeden przez drugiego.
Mężczyźni nie reagowali na argumenty o karze więzienia, grożącej za zabicie psa. Jeden z przysłuchujących się tej „dyskusji” przytomnie zapytał: „Może psy trzeba po prostu czipować?”. Nie doczekał się odpowiedzi.

Po zakończonej sesji wójt Ryszard Domański tłumaczył: - Chciałem jedynie poinformować o wzroście opłat w schroniskach. O zabijaniu zwierząt oczywiście nie ma mowy! Samorząd musi działać zgodnie z prawem. Problem w tym, że ludzie bezmyślnie wyrzucają zwierzęta, a gmina potem musi płacić – mówi. Zapytany, dlaczego urzędnicy odsyłają osoby, które proszą o odwiezienie bezdomnych psów do schroniska, stwierdza, że osobiście o niczym takim nigdy nie słyszał, a gmina nadal będzie płacić za wywóz zwierząt do schronisk.
Kazimierz Przywózki, wiceprzewodniczący Rady Gminy i mieszkaniec Przywózk, potwierdza, że mieszkańcy jego wsi często znajdują bezdomne psy, którymi nikt nie chce się zająć. – Niedawno jedna z mieszkanek wsi znalazła pięknego rasowego psa w lesie. Zabrała go do siebie. Długo nie mogła znaleźć dla niego opieki, w końcu postanowiła go zatrzymać – mówi. – Uważam, że trzeba jakoś zorganizować system adopcji dla bezdomnych zwierząt w naszej gminie. Po co wywozić psy do schronisk, skoro wielu rolników szuka dobrego stróża do swojego gospodarstwa. Może wystarczy tablica ogłoszeniowa w gminie z ogłoszeniami o pieskach do oddania? – zastanawia się.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości