Niech będzie błogosławiona pogoda, stanowi bowiem idealny temat rozmów dla ludzi, którzy nie mają sobie nic do powiedzenia - nie pamiętam, skąd wziąłem ten aforyzm. Choć może i nie warto pamiętać, bo przywiędły on i nieaktualny. Pogoda nie jest już wątkiem przewodnim niezobowiązujących rozmówek towarzyskich.
Banalnie i grzecznościowo możemy sobie pogadać o ekonomii albo o polityce. Pogoda stała się sprawą życia i śmierci. To już nie meteorologia, a czysta metafizyka. Gnijemy na dole i z trwogą spoglądamy w zachmurzone niebo. Czy nie tak wygląda nasza egzystencja tego lata, lata, które - można być pewnym - przejdzie do historii meteorologii?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!