Potwierdziło się: lokalne struktury KO nie wystawią swojego kandydata na prezydenta Siedlec.
Równo 2 godziny po tym, jak przed siedzibą Urzędu Miasta zaprezentował się KWW Tomasza Hapunowicza „Zgoda i Rozwój” w tym samym miejscu zainaugurowano kampanię połączonych sztabów „Bezpartyjnych Siedlec” i Koalicji Obywatelskiej.
Urzędującego prezydenta miasta wsparli na tym spotkaniu szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec i posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz. Pierwszy nie tylko chwalił kompetencje Andrzeja Sitnika, ale obiecał, że po latach dyskryminowania przez rząd Siedlce mogą liczyć na poważne wsparcie finansowe od rządu, którego nie otrzymywały przez 5 ostatnich lat ze względu na fakt, że miastem nie rządziło Prawo i Sprawiedliwość.
O tej partii w tym i innych kontekstach mówiła też parlamentarzystka. - Widzę coraz więcej farbowanych lisów, które nie chcą się przyznawać do PiS. Mówiąc wprost nie dziwię się im, bo szyld Prawa i Sprawiedliwości to synonim: niezgody, konfliktów, politycznych awantur, zastopowania rozwoju samorządu, a do tego nepotyzmu i kolesiostwa - mówiła. A pozostali mówcy wytykali Tomaszowi Hapunowiczowi, że właśnie przez nepotyzm sprawuje i sprawował wiele swoich funkcji.
Krzysztof Chaberski, szef lokalnych struktur KO, komentował zaś zarzuty, że partia idzie do wyborów z włodarzem, którego w mijającej kadencji krytykowali jej radni. - Różnić się w pomysłach na to, jak rządzić miastem, zawsze można, natomiast my współpracujemy z panem prezydentem już od kilku lat, czego dowodzi choćby poparcie budżetu - podkreślił.
Komitet nie przedstawił na razie swojego programu i kandydatów na radnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze