Reklama

Auto z second handu

Samochód zawsze był luksusem. I może powinien być, mimo iż jest to przecież powszechny środek lokomocji. Niestety, gdy na samochodzie chcemy oszczędzić, ściągamy na głowy swoje i innych ludzi widmo tragedii. A źle pojęta oszczędność jest naszą domeną. Bo przecież… Polak potrafi!

Marian Chróścicki z AMS Chróścicki Sp. z o.o. domaga się od władz Siedlec skrupulatnej kontroli stacji diagnostycznych i warsztatów samochodowych pod kątem przestrzegania przepisów i dyrektyw unijnych obowiązujących już w naszym kraju.
- Prawo zabrania montowania używanych części samochodowych, mających wpływ na bezpieczeństwo kierowcy. Mowa, na przykład, o poduszkach powietrznych, pasach bezpieczeństwa i szeregu innych wymienionych w ustawie – tłumaczy Marian Chróścicki. – Tymczasem wiele warsztatów montuje te części!

Montuje, bo taniej, montuje, bo klient sobie tego życzy. Po prostu przynosi ze sobą część zakupioną na szrocie lub na allegro.
- Żaden warsztat nie ma prawa tego zamontować! A jednak są tacy, co montują. Powinno im się odbierać uprawnienia.
Tomasz Świderski, naczelnik referatu komunikacji w siedleckim Urzędzie Miasta zna problem.
- Kontrolujemy zakłady, które są zarejestrowane. Wszystkie spełniają odpowiednie wymagania, jeśli chodzi o bazę, wyposażenie, kryteria ekologiczne – relacjonuje. – Niestety, nie możemy skontrolować tego, co należy do obowiązków diagnosty. To on określa, czy auto jest bezpieczne dla ruchu, czy ma sprawne części. Dlatego zwróciliśmy uwagę wszystkim stacjom, aby przyglądały się bacznie właśnie tej sprawie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości