Reklama

Bez naszej pomocy nie przetrwają, bo wiewiórki nie zapadają w sen zimowy

Być może zapomnieliśmy, szczególnie w ostatnich latach, że ptaki i zwierzęta trzeba dokarmiać. A trzeba, bo zima w tym roku jest dla nich trudna. Bez pomocy wiele zwierząt może sobie po prostu nie poradzić.

Niedawno w pobliżu parku w Siedlcach znalazłem dwa padłe kruki. Oczywiście trudno przesądzać, co było powodem ich śmierci. Wydaje się jednak, że padła wiewiórka, którą kilka dni temu znalazłem przy ulicy Sokołowskiej (w pobliżu skrzyżowania z ul. Rynkową) nie przetrwała z powodu braku pokarmu. – Wiewiórki trzeba dokarmiać w czasie zimy, bo nie są to zwierzęta, które ją przesypiają – informują ekolodzy. – Często w ogólnej świadomości panuje przekonanie, że wiewiórki w zimie nie jedzą. Nic bardziej mylnego. Są one aktywne cały rok.

Te miłe zwierzaczki coraz częściej mieszkają w miastach i wręcz oczekują wsparcia od człowieka. Owszem, wiewiórki robią sobie zapasy na zimę, często nawet bardzo obfite. Tyle że czasem nie potrafią odnaleźć miejsc, w których jesienią je ukryły. A nawet jeśli je znajdą, często nie potrafią do nich dotrzeć. Bo orzechy czy żołędzie chowają nie tylko w dziuplach, ale także pod ziemią. A ta jest teraz mocno zamarznięta.

Reklama

Wiewiórki trzeba dokarmiać. Oczywiście najlepiej orzechami, ale równie dobre będą choćby ziarna słonecznika. Dokarmiać należy też ptaki, najlepiej różnego rodzaju ziarnami. W dla sikorek zawsze warto powiesić niezawodny kawałek skórki od słoniny. I jeszcze jedna ważna rzecz. Jeśli dokarmiamy ptaki, musimy to robić regularnie. Bo czasem po pokarm przylatują one z daleka, a to dla nich duży wydatek energetyczny. 

Dbajmy o naszych "małych przyjaciół"!

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/02/2026 11:29
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    CANAU - niezalogowany 2026-02-18 11:18:26

    Ostre IKS DE czyli DYSONANS POZNAWCZY. "Wiewiórki" znalazły na ULICY "X" i tu się kończy "zwierzakolubnie". Jakieś 300 metrów może więcej zaczyna się firma Drosed czyli kapitulacja żółtych kurczaczków na masową skalę, a to już niedługo... Na Sokołowskiej czy Rynkowej - nie ma DZIUPLI, szyszek, ani czegokolwiek podobnego. Jako ludzkość jesteśmy w hierarchii zwierząt NACZELNYMI, to my JEMY, a nie oni nas.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    normalny - niezalogowany 2026-02-18 11:59:51

    "Wiewiórki trzeba dokarmiać". Nic nie trzeba. Dzikie zwierzęta powinny radzić sobie same. Dokarmianie szkodzi i prowadzi do zagubienia instynktu zwierząt, rozprzestrzenia choroby. Może dokarmiajmy też dziki, skoro przychodzą do miast?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • CANAU - niezalogowany 2026-02-18 16:34:34

    Jedyny sensowny komentarz z wielu nadających się tylko i wyłącznie do ścieku kanalizacji. W 110% podpisuję się pod tą narracją, ale niestety my jesteśmy w mniejszości. TO ONI WYRZĄDZAJĄ ZWIERZĘTĄ KRZYWDĘ. Niestety na nas spada narracja "bezdusznych" osób które są "katami" zwierząt. Wiewiórki na Sokołowskiej? Gołębie na Sienkiewicza? Dziki na Brzeskiej? Zróbmy im piknik...

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości