Reklama

Bezdomny z wyboru

Mieszka w śmietniku przy ul. Formińskiego w Siedlcach. Mieszkańcy osiedla podzielili się na tych, którym bezdomny przeszkadza i na tych, którzy bezdomnemu współczują. - Informowałem już Straż Miejską, Urząd Miasta, ale bezskutecznie. Ten człowiek po prostu odmawia przejścia do noclegowni – rozkłada ręce Leszek Borek, szef Administracji nr 2 Siedleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Rozumiem, że to jego wybór, ale boję się, że jak przyjdą mrozy, to nam zamarznie w tym śmietniku. Przecież to człowiek!


Mieszkańcy osiedla traktują temat bezdomnego trochę wstydliwie.
- Mój Boże! Żeby człowiek spał, albo umierał na śmieciach! Nie umiem się z tym pogodzić – martwi się starsza pani. – Czasem patrzę
w okna i nie potrafię zrozumieć, jak jest na tym świecie. Tam ludzie grzeją się w cieple, jedzą gorącą zupę, a tu ten biedaczyna żyje, jak zwierzę.
Współczująca część osiedlowej społeczności zna historię bezdomnego. Twierdzą, że on tylko wygląda jak stary człowiek. W rzeczywistości jest po czterdziestce. Ale straszny los wypisał mu na twarzy alkohol i osobiste nieszczęścia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama