Protestując przeciwko koncertowi Madonny w Warszawie abp Henryk Hoser zarządził, by w dniu spektaklu (1.08 br.) w kościołach diecezji odbyły się modlitwy za grzechy bluźnierstwa, których dopuszcza się piosenkarka – w tym wypadku profanacji krzyża. W przeciwieństwie do abp. Hosera nie oglądam koncertów Madonny i nie wiem, czy jej spektakle są bluźniercze z punktu widzenia zasad chrześcijańskich. Jednak mocno dziwi mnie szum wokół tego koncertu wobec ciszy panującej po transmitowanym w telewizji publicznej spektaklu, którego część była ewidentnym bluźnierstwem. Myślę o turnieju (konkursie?) kabaretów w koszalińskim amfi teatrze.
Szukając czegoś ciekawego w telewizji, trafiłem na występ trzech typków, z których jeden był w sutannie, co zbytnio mnie nie zdziwiło, bo nasz głęboko wierzący (?) naród lubi ponaśmiewać się z księży. Dlatego też najróżniejsze trupy umieszczają w swoich programach tzw. numer z księdzem. Jednak w ich wypadku teksty sypiące się ze sceny do bólu drażniły, a reakcja publisi kochanej przerażała. Dworowano bowiem z… treści Biblii - w tym także z Jezusa Chrystusa! W niemym zdumieniu wytrwałem do „żartu”, w którym „ksiądz” nakazał „uczniom” (rzecz działa się w szkole) obliczyć, ilu Jezusów musiałby sprzedać Judasz, by 33 srebrniki, które złożył na 6 proc. u żydowskiego bankiera, po roku dały mu jakąś kwotę srebrników… To dopiero bluźnierstwo!
Zatrzęsło mną, gdy usłyszałem ten „żart”, ale widownia prychnęła radosnym śmiechem. I nic się nie stało! Nic!!! Żaden piorun nie walnął w bluźnierców i świadków ich czynu, nikt nie padł tknięty apopleksją, nikt nie wyszedł oburzony – przynajmniej tego nie widziałem. Widziałem natomiast uchachane buziaki widzów w różnym wieku. Ci, którzy zorientowali się, że są na wizji, machali do telewidzów; a niech widzą ci, z tamtej strony „szkiełka”, jaka tu jest zabawa. A co!?
Ortodoksyjni muzułmanie są gotowi zabijać za żarty z Mahometa, nie znam przypadku, by buddyści „nabijali” się z Buddy, a bhaktowie kpili z Kryszny. A w Koszalinie, proszę! - tysiąc, czy więcej mających się za prawowiernych katolików Polaków świetnie bawi się, gdy pętaki i głupki, mając się za kabareciarzy, drwią z tego, co jest święte dla ogółu chrześcijan! I cóż wobec tego zachowania znaczą prowokacje Madonny? To za tych z koszalińskiego amfi teatru trzeba się modlić! I za tych, co gapiąc się w telewizory rżeli z radości… Za nich!
Czy aby się nie zapędziłem? Czyżby trzeba by modlić się za nawrócenie katolików miłujących Boga i Kościół swój jedynie prawdziwy? Matko Jedyna… Cóż, mamy takich katolików, jakich wychowali słudzy Kościoła - Matki naszej… Ale to już nie jest bluźnierstwo, to bezradność… BOXER
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!