Czy siedlczanie boją się helikopterów, latających nad miastem lub lądujących w mieście? Wygląda na to, że tak. Strach budzi się głównie na osiedlu przy ul. Floriańskiej. Przynajmniej tak wynika z interpelacji radnej Jadwigi Skup. - Władze miasta powinny zainteresować się dzikim lądowiskiem dla helikopterów w Polmosie. Mieszkańcy pobliskiego osiedla boją się, że w przypadku błędu pilota, gdyby maszyna spadła na bloki, to mogłoby dojść do katastrofy – stwierdziła na sesji Rady Miasta Jadwiga Skup. – Poza tym uciążliwe są hałas i wzbijający się kurz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!