17 lat temu w Cezarowie pod Mińskiem Mazowieckim zamieszkało kilka amiszowskich rodzin. Przyjechały do Polski na misję. Trzy lata później wszyscy, oprócz Anity i Jacoba Martinów, wrócili do USA.
Zbór, który wysłał Martinów do Polski, już nie istnieje. W niedziele Martinowie z siedmiorgiem dzieci jeżdżą na nabożeństwa do Warszawy do Kościoła zielonoświątkowców. Mówią o sobie, że nie są już amiszami, tylko chrześcijanami.
Półtora roku temu postanowili sprzedać wybudowany przez Jakoba dom i 1,5 hektara ziemi i ruszyć w Polskę. Dotychczas nie znaleźli kupca.
O tym, jak żyje się im w Cezarowie - możecie przeczytać w tekście Ewy Wołkanowskiej "Polski Amisz: W Warszawie nie da się żyć", opublikowanym w "Gazecie Stołecznej". (Ana)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!