Pierwszy poważny tekst o problemach siedleckich skejterów popełniłem 9 lat temu. A potem były kolejne i kolejne. Stworzyło się z tego niemałe archiwum. W międzyczasie Siedlce wybrały nowego prezydenta, w Nowym Jorku runęły wieże World Trade Center, również Irak nie jest już taki, jaki był wcześniej. Świat wokół nas się zmienił, a skateparku w Siedlcach jak nie było, tak nie ma. Ale będzie...
Siedleccy pasjonaci deskorolki zawsze mieli pod górkę. Z braku odpowiedniego miejsca do treningów oddawali się swojej pasji gdzie popadnie. A że skateboarding to sport głośny, niemal z każdego miejsca ich przepędzano. - Będziemy walczyć o wybudowanie w Siedlcach skateparku - powiedział 4 lata temu młody skejter Łukasz Kosowski i od tamtej pory nie odpuszczał. Tematem zainteresował się radny Marek Kordecki, który również postawił to sobie za punkt honoru. Młodzieżowa Rada Miasta zebrała w szkołach ponadgimnazjalnych około 3 tys. podpisów popierających budowę skateparku.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!