Reklama

Brakuje leków na grypę. „Niech pan szuka może gdzieś po znajomych...”

Kiedy 5-letnia Basia dostała nagle silnej gorączki, rodzice natychmiast skontaktowali się z lekarzem rodzinnym. I choć miało to miejsce w czasie epidemii grypy, nie było kłopotu z umówieniem szybkiej wizyty u lekarza rodzinnego.

– Cały czas mówią, że grypa szaleje, a jej szczyt jest przewidywany właśnie teraz, czyli na przełom lutego i marca – mówi mieszkaniec Siedlec, pan Paweł. – W niedzielę wieczorem córka dostała wysokiej gorączki, aż 40 stopni. Rano zadzwoniłem do przychodni przy ulicy Chrobrego. Opisałem, co się dzieje. I już na godzinę 9 miałem umówioną wizytę u lekarza. Ucieszyłem się, że się to udało i że szybko będzie można pomoc córce.

Reklama

Lekarz rodzinny wykonał test, ale ten nic nie wykazał. Okazało się, że test wskazuje jednoznacznie dopiero, gdy choroba się rozwinie.

– Pomimo braku potwierdzenia testowego, doktor wskazała jednak na grypę – opowiada pan Paweł. – Zapisała na receptę lekarstwo, które nie miało praktycznie zamienników. Uprzedziła jednak, że są ogromne problemy z jego dostępnością w aptekach. Wiedziałem o tym, bo ciągle informowały o tym media. Teraz sam miałem doświadczyć, jak czuje się rodzic, który praktycznie nie może pomoc swojemu choremu dziecku. A doktor dodała, że lek należy podać jak najszybciej, góra do dwóch dni od wystąpienia objawów choroby. Potem bowiem dochodzi do namnażania wirusów i lek już nie jest prawie skuteczny.

Reklama

Wyposażony w taką wiedzę ojciec chorej dziewczynki natychmiast poszedł do apteki z nadzieją, że jednak uda mu się kupić tak potrzebny specyfik.

– Nie, od dłuższego czasu nie mamy już tego lekarstwa – usłyszał w aptece. – Niestety, zamówić leku też pan nie może, bo jest on niedostępny w hurtowniach. Nie, nie wiemy, kiedy coś może się zmienić. Nie mamy żadnych konkretnych informacji od hurtowników. Proszę dopytywać, a najlepiej szukać w innych aptekach. Ale z tego, co wiem, w Siedlcach leku nie kupi pan już w żadnej aptece. Najlepiej będzie chyba poszukać go gdzieś w aptekach wiejskich. Może tam znajdzie pan chociaż jedno opakowanie.

Reklama

Podróż po aptekach na terenie powiatu siedleckiego, a także w aptekach w Węgrowie i Sokołowie Podlaskim, nie dała niestety rezultatu.

– Co mam robić? – pytał w przychodni coraz bardziej zdesperowany ojciec.

– Niech pan szuka może gdzieś u znajomych – usłyszał. – To popularny lek, może komuś został po leczeniu…

(...)

Cały tekst przeczytacie w papierowym i e-wydaniu „TS” nr 9.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości