Nie rozumiem tego sztucznego oburzenia na naszą reprezentację narodową w tegorocznym Mundialu. Głupi nie jestem i świetnie zdaję sobie sprawę, skąd to fałszywe oburzenie bierze źródło. Przyczyną jest to, iż w polskich mediach dominuje kapitał zagraniczny (w domyśle niemiecki). To cudzoziemcy - co dostrzegł jeszcze przed meczem z Senegalem premier Morawieckiego - wydają polecenia redaktorom i dziennikarzom, by wściekle nas kąsali. Dlatego my musimy być na to wyczuleni, swoje musimy myśleć - nie ichnie! Dlatego oba dotychczas przegrane mecze, wbrew politrukom podszytym obcym kapitałem, osobiście odbieram jako sukces. Może nie na miarę Powstania Warszawskiego, ale blisko.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!