- Zamknęli go, ale o zwierzętach nikt nie pomyślał – mówi jeden z sąsiadów skazanego.
– To starszy, samotny człowiek. Żyje w fatalnych warunkach. A że wypił trochę i jechał na rowerze? Zdarza się, szczególnie na wsi. Takiego za kratki wsadzić najłatwiej. Tylko co w tym czasie będzie się działo z jego gospodarstwem? Zostało na pastwę losu, razem z całym dobytkiem i inwentarzem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!