Reklama

Czarna seria w Sadownem

W Sadownem zaczynamy się bać. Trzeba pilnie coś zrobić, by zapewnić bezpieczeństwo – alarmował na ostatniej sesji Rady Powiatu Węgrowskiego, członek komisji bezpieczeństwa i porządku publicznego, radny Marek Renik.

Opowiedział o trzech zdarzeniach, do których doszło w jego miejscowości w drugi weekend czerwca: O pierwszej w nocy do stojących na chodniku chłopców podjechał samochód. Wyskoczyło pięciu osiłków z pałami i dotkliwie ich pobiło. Tego samego dnia doszło do bójki w barze, pomiędzy dwiema grupami pochodzącymi z różnych miejscowości. W rezultacie lokal został zdemolowany. W trakcie trzeciego zdarzenia poszkodowanymi mieli być również młodzi ludzie: chłopak z dziewczyną, jadący samochodem. Samochód został zatrzymany przez napastników. Jadących wyciągnięto z samochodu i pobito, a samochód uszkodzono.
- Te wydarzenia bardzo mną wstrząsnęły - mówił Marek Renik. Żałował, że na sesji nie ma węgrowskiego komendanta Policji. - Chciałbym prosić o interwencję, bo w swojej miejscowości zaczynamy się obawiać tego, co się dzieje - W drugim przypadku, mimo telefonów do Policji, interwencja miała miejsce po godzinie - opowiadał radny. - Wiem, że jest brygada z Radomia, która miała zapewnić bezpieczeństwo w naszej gminie. Ale po godzinie to mogła już tylko szukać wiatru w polu  Proszę coś z tym zrobić - apelował. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości