Już od pewnego czasu obserwuję dziwne zjawisko przy ulicy Podlaskiej. Opodal domów zabudowy szeregowej przy tej ulicy (po przeciwnej stronie wieżowca), nie można w ogóle korzystać z chodnika, bo tarasują go samochody, parkujące nie na skraju chodnika, ale na całej jego szerokości.
Właściciele samochodów czują się chyba zupełnie bezkarnie (czy tam zagląda kiedykolwiek Straż Miejska?), bo ten proceder trwa już bardzo długo. Chodnikiem nie można przejść, nawet pojedynczej osobie jest trudno, a co mówić np. o kimś z wózkiem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!